Marcin Kamiński wrócił do pierwszego składu Stuttgartu po przymusowej przerwie spowodowanej zawieszeniem za czerwoną kartkę. Polak nie stracił zaufania trenera i wyszedł od pierwszej minuty podczas ligowego meczu z SpVgg Greuther Furth. Jego drużyna przegrała w delegacji (0:1).
Marcin Kamiński wrócił do pierwszego składu VfB Stuttgart (fot. Łukasz Skwiot)
VfB Stuttgart to aktualnie jeden z głównych faworytów do tego, by wywalczyć awans do Bundesligi. Drużyna Kamińskiego gra w obecnym sezonie bardzo dobrze, jednak sobotni mecz nie ułożył się dla niej zbyt dobrze. Już bowiem w 9. minucie do siatki trafił Veton Berisha i gospodarze objęli prowadzenie.
Goście próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak tego dnia nie mieli zbyt wielu argumentów, ku temu, by strzelić choćby jednego gola. Kolejnych trafień dołożyli także gospodarze i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa i kompletu punktów mogli się cieszyć piłkarze z Furth.
W równolegle rozegranym meczu St. Pauli zremisował bezbramkowo z Hannoverem 96. W kadrze gości zabrakło miejsca dla Artura Sobiecha, który jest kontuzjowany.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.