Cagliari z drugim zwycięstwem podczas trwającej kampanii w Serie A. Drużyna z Sardynii pokonała przed własną publicznością Genoę (3:1).
Przed czwartą rundą spotkań w lidze włoskiej obie drużyny miały na swoim koncie po jednym zwycięstwie. Różnica polegała na tym, że Cagliari doznało przy okazji dwóch porażek, podczas gdy Genoa dorzuciła jeszcze na swoje konto punkt za remis. Nie mogło więc dziwić, że piątkowe spotkanie miało spore znaczenie.
W meczowej kadrze gospodarzy znalazło się co prawda miejsce dla Sebastian Walukiewicza, jednak Polak po raz kolejny musiał pogodzić się z tym, że poczynania swoich klubowych kolegów musi oglądać zza linii bocznej boiska.
Od początku zawodów lepiej prezentowali się gracze Cagliari, którzy długo pracowali na pierwszego gola i w końcu dopięli swego. Na początku drugiej połowy w polu karnym Genoi znalazł się Giovanni Simeone, który strącił piłkę głową i tuż przy słupku zdołał umieścić ją w siatce. Wydaje się, że bramkarz gości mógł zrobić w tej sytuacji nieco więcej.
Genoa nie miała tego dnia zbyt wielu argumentów w ofensywie. Brakowało płynności w atakach i tego co jest najważniejsze, a więc celnych strzałów. Bez tego goście nie mogli liczyć na zdobycz punktową, dlatego kiedy w końcu udało się im przymierzyć, to od razu przyniosło im to bramkę.
Do wyrównania w 83. minucie doprowadził Cristian Kouame, jednak radość przyjezdnych trwała bardzo krótko. Minęło bowiem zaledwie kilkadziesiąt sekund, a mocno niefortunną interwencją we własnym polu karnym popisał się Cristian Zapata, który pokonał swojego bramkarza.
Gospodarze poszli za ciosem i jeszcze przed końcem dobili znajdującego się na łopatkach przeciwnika. Sztuki tej dokonał Joao Pedro i zwycięstwo Cagliari stało się faktem.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.