Alejandro Cabral, Bruno Mezenga i Felix Ogbuke nie będą w przyszłym sezonie grali już w barwach warszawskiej Legii – poinformował portal legia.com dyrektor ds. rozwoju sportowego stołecznego klubu, Marek Jóźwiak. Wypożyczeni do Legii piłkarze wrócą do zespołów, z których zostali wypożyczeni.
Cabral i Mezenga trafili na Łazienkowską 3 przed rozpoczęciem sezonu 2010/11. Argentyńczyk wystąpił w 22 ligowych meczach i strzelił w nich trzy gole. Brazylijczyk zagrał 13-krotnie w Ekstraklasie i podobnie jak „Cabrito” trzy razy pokonał bramkarzy rywali. Napastnik, który wraca do Flamengo, miał problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie i w większości spotkań pełnił funkcję rezerwowego. Alejandro po słabej jesieni odrodził się i zaliczył niezłą wiosnę, a kilka dni temu zadebiutował w reprezentacji Argentyny.
Ogbuke zasilił Legię przed derbami Warszawy. Nigeryjczyk zagrał w siedmiu spotkaniach. W rundzie wiosennej nie potrafił wywalczyć miejsca w podstawowej „jedenastce” i w przyszłym sezonie ponownie zagra w Apollonie Limassol.
Wszyscy trzej wystąpili również w rozgrywkach o Puchar Polski, które zakończyły się zwycięstwem Legii.
Ważny powrót w Legii Warszawa. Papszun przekazał nowe wieści
Ruben Vinagre zimą przeszedł operację mięśnia, która miała go wykluczyć z gry przynajmniej do końca sezonu. Okazuje się jednak, że Portugalczyk może wrócić szybciej do gry.
Oficjalnie! Jest decyzja w sprawie murawy i meczu Motoru z Lechem!
Nadchodzący mecz Motoru Lublin z Lechem Poznań stał pod znakiem zapytania przez katastrofalną murawę w Lublinie. Teraz jest już oficjalna informacja w tej sprawie.
Lech szuka następcy Mrozka. Oto jeden z głównych kandydatów
Niewykluczone, że stolicę Wielkopolski po zakończeniu sezonu opuszczą zarówno Bartosz Mrozek, jak i jego zmiennik – Płamen Andrejew. Z tego względu do „Kolejorza” latem może dołączyć więcej niż jeden nowy golkiper.
Co dalej z wizą Bukariego? ” Wizę otrzymał na dłuższy czas”
Osman Bukari nie był obecny w Łodzi z powodu braku odpowiedniej wizy. Zawodnik Widzewa już ją otrzymał i trenuje razem z grupą. Jak wyglądała cała ta sytuacja?
Coraz więcej wskazuje na to, że Lech Poznań nie wykupi Luisa Palmy z Celticu Glasgow. Honduranin może po zakończeniu sezonu najpierw wrócić do Szkocji, a następnie przenieść się na Półwysep Iberyjski.