Były reprezentant Polski o zachowaniu kibiców Rakowa. „Ciekawe, czy klub wyłapie tych półgłówków”
Podczas ostatniego starcia Rakowa Częstochowa z Jagiellonią doszło do skandalicznej sytuacji. Kibice Medalików wydawali z siebie odgłosy małpy w kierunku Afimico Pululu.
Sprawa nie przeszła bez konsekwencji dla aktualnych wiceliderów tabeli Ekstraklasy. Zostali ukarani karą 80 tysięcy złotych i zakazem wyjazdu fanów na dwa spotkania wyjazdowe kampanii 2024/2025.
Radosław Kałużny domaga się kar indywidualnych dla poszczególnych sympatyków Medalików. Były reprezentant w mocnych słowach skomentował całą sprawę w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
– Myślałem, że w dzisiejszych czasach jaskiniowców można obejrzeć tylko w filmach. Okazuje się, że w Częstochowie możemy zobaczyć i usłyszeć ich na żywo. Ciekaw jestem, czy klub wyłapie tych półgłówków i wlepi zakazy stadionowe
Raków awansował do europejskich pucharów i jeśli rasistowskie wybryki powtórzą się w pucharach, to z pewnością UEFA przyłożyłaby gigantyczną karę. Na pewno przyjemnie musieli czuć się ciemnoskórzy piłkarze Rakowa, słysząc kretyńskie odgłosy wydawane przez swoich kibiców – ocenił były reprezentant Polski.
51-latek rozegrał 41 spotkań dla seniorskiej kadry Biało-Czerwonych. Zdobył w nich 11 goli. Najbardziej znany jest z występów dla Wisły Kraków oraz Zagłębia Lubin.