Był w Arsenalu, jest w Śląsku, ma jeden cel [WYWIAD]
Po dwóch zwycięstwach z rzędu Śląsk wyraźnie odżył. Spadkowicz z Ekstraklasy wreszcie zaczął przekonywać swoją grą, więc bezpośredni awans wciąż jest sprawą otwartą. O problemach na starcie rundy i nie tylko opowiedział portalowi pilkanozna.pl – Michał Rosiak.
Zwycięstwo w starciu z Odrą i Chrobrym było dla was ulgą? Seria bez wygranej mocno się przeciągała.
Tak, ale z drugiej strony wiedzieliśmy, byliśmy pewni, że zwycięstwa prędzej czy później przyjdą – mówi Rosiak.
Dlaczego Śląsk musiał tak długo czekać na trzy punkty w meczu ligowym?
Trudno jednoznacznie powiedzieć… Czasami popełnialiśmy jeden błąd i traciliśmy bramkę, co od razu powodowało, że wpadaliśmy w dołek, w spiralę.
Zmiana systemu gry może okazać się kluczem do osiągnięcia celu, jakim jest powrót do Ekstraklasy?
Na to liczymy. Na razie przegraliśmy tylko w Legnicy, więc nie wygląda to najgorzej.
Jak trener argumentował tą decyzję?
O detale to już byś musiał zapytać trenera, ale pomysł zrodził się podczas przygotowań do rundy. Gdy w styczniu wróciliśmy do treningów, zaczęliśmy przygotowywać się do gry w obecnym systemie.
A ty przez te kilka miesięcy we Wrocławiu zdążyłeś mocno odczuć presję związaną z oczekiwaniami kibiców?
Nie odczułem jej za bardzo. Ja raczej podchodzę do meczów z czystą głową.
Widziałeś może w zachowaniu trenera pozytywną zmianę po długo wyczekiwanej wygranej? W mediach zastanawiano się nie czy, a kiedy dojdzie do jego zwolnienia.
Dla mnie postawa trenera nie zmienia się niezależnie od tego, jakim wynikiem skończy się mecz. Tak przynajmniej jest, odkąd trafiłem do klubu.
Lista wynagrodzeń w zespole Śląska, która ujrzała światło dzienne, wywołała jakiekolwiek poruszenie w drużynie, to wam przeszkodziło w przygotowaniu się do meczu?
Zdecydowanie nie. Nie zaprzątaliśmy sobie tym głowy, bo nie mieliśmy na to żadnego wpływu. Nie mogliśmy nic z tym zrobić w szatni. Trenowaliśmy, być dać odpowiedź na boisku.
Da się odciąć od tych informacji, czy też choćby od opisywanego w „Gazecie Wrocławskiej” spotkania wiceprezydent miasta z potencjalnym nowym trenerem?
Osobiście tego nie śledzę, mnie to za bardzo nie interesuje. Jak ma przyjść nowy trener, to przyjdzie. Tak jak mówiłem wcześniej, trenując mam czystą głowę – tak samo jest w trakcie meczu. Nie ma co skupiać się na czynnikach zewnętrznych.
Masz zaledwie 20 lat, ale czy poprzez szybki wyjazd do innego kraju i długi czas spędzony w Londynie, mentalnie czujesz się starszy?
Jakbyś zapytał mojego tatę, powiedziałby, że mam znacznie więcej niż 20 lat. Powtarzał mi to, gdy graliśmy mecze w Londynie – że zachowuję się bardziej dojrzale i odpowiedzialnie, niż wskazywałby na to mój wiek.
Szybko odnalazłeś się w Polsce z powrotem?
Wszystko jest inne i trzeba się jak najszybciej dostosować. Normalna sprawa. Natomiast mi się to udało dosyć szybko.
A dużo automatyzmów wypracowanych w Anglii musiałeś „wyrzucić”, żeby dostosować się do polskich warunków ligowych?
Zdecydowanie nie. Bardziej myślałem tylko o dodaniu jakichś z Polski, potrzebnych w piłce seniorskiej.
W przypadku młodszych zawodników często mówi się o braku gotowości fizycznej. U ciebie było podobnie?
Raczej nie.
🎥 Michał Rosiak scores an INCREDIBLE free-kick for Arsenal U21, vs Norwich U21. 🤯🚀 pic.twitter.com/zSAvnPzoXn
Zderzyłeś się z presją indywidualną w Arsenalu? Tam każdy chciał zostać zauważonym, by trafić do pierwszego zespołu?
Oczywiście. Myślę, że jak każdy zawodnik w akademii musiał się z nią zmierzyć.
Jak sobie z nią poradziłeś?
Tak samo jak teraz w Śląsku – robiłem swoje, trenowałem jak najlepiej i przekładałem to na spotkania. Trenerzy to widzą, pokazując zaangażowanie, możemy tylko wygrać.
Myślisz, że złapanie serii zwycięstw przez Śląsk w tym momencie może być punktem zwrotnym sezonu?
Mam taką nadzieję. Jeśli zanotujemy teraz serię wygranych, pomoże to nam później odjechać tym pociągiem w górę tabeli i na koniec sezonu zrealizować nasz cel.
Śląsk wydał kolejny komunikat. „Klub zapewnia pełne bezpieczeństwo drużynie, sztabowi i zarządowi Wisły”
Śląsk Wrocław poinformował, że nie wpuści zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków na trybuny, a „Biała Gwiazda” przekazała w związku z tym, że zbojkotuje zaplanowane na sobotę spotkanie. Klub ze stolicy Dolnego Śląska opublikował kolejne oświadczenie w tej sprawie.
Królewski chce, aby w sprawę Śląska i Wisły zaangażował się parlament
W czwartek Jarosław Królewski przekazał, że Wisła Kraków zbojkotuje mecz we Wrocławiu w związku z decyzją o niewpuszczeniu jej kibiców na stadion. Właściciel „Białej Gwiazdy” chce, aby tą sprawą zajął się polski parlament.
– Religia jest najważniejsza, na drugim miejscu znajduje się rodzina – później wszystko inne. Wiara to część mnie, mojej osobowości. Kiedy gram w piłkę, nie czuję żadnej presji właśnie ze względu na moje życiowe priorytety i system wartości. Wszystko, co robię, podporządkowuję Bogu – mówi w rozmowie z „PN” środkowy obrońca Śląska Wrocław, Lamine Ba.