Dawid znów pokonał Goliata! Na inaugurację dwunastej kolejki Bundesligi Augsburg wygrał z Bayernem Monachium. Gol Roberta Lewandowskiego zdał się na nic, górą byli Rafał Gikiewicz i Robert Gumny.
Lewandowski zdobył bramkę, ale Bayern przegrał. (fot. Łukasz Skwiot)
Trzech Polaków spotkało się na murawie WWK Arena. W drużynie gospodarzy od pierwszej minuty zagrali Rafał Gikiewicz oraz Robert Gumny. W ekipie gości od początku wystąpił Robert Lewandowski.
Do 38. minuty mecz układał się tak, jak piłkarze Augsburga nawet nie marzyli. Nie tylko nie przegrywali. Nie tylko wygrywali. Prowadzili dwoma golami. Oba padły po akcjach lewą flanką, z której piłkę w pole karne Bayernu posyłał Iago. Pierwszą bramkę zdobył silnym strzałem nogą, po wybiciu jednego z defensorów Mads Pedersen. Drugą głową załatwił Andre Hahn. Do tego momentu Gikiewicz był niemal bezrobotny, żadne uderzenie nie sprawiło mu trudności.
I wtedy do głosu doszedł Lewandowski. Polski napastnik strzelił z powietrza, po wrzutce Thomasa Muellera. „Giki” miał futbolówkę na ręce, lecz nie zdołał jej zatrzymać. Dla RL9 było to 11. trafienie na boisku Augsburga.
11 – Robert Lewandowski has scored his 11th #Bundesliga away goal at FC Augsburg – no other player has scored more goals at one BL team (Gerd Müller also 11 at Schalke 04). Guest. #FCAFCBpic.twitter.com/XM3jK6YKaK
Do przerwy było więc 2:1 – i tak lepiej, niż mogli spodziewać się kibice gospodarzy.
Tuż po powrocie piłkarzy na boisko dobrą okazję miał Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski spróbował woleja, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Duży błąd popełnił Gumny – który rozegrał imponująca pierwszą połowę – który de facto zgrał futbolówkę do „Lewego”.
Ten ostatni miał kolejną szansę w 79. minucie, ale tym razem Gikiewicz zachował się dobrze i obronił.
Finalnie druga połowa odbyła się bez goli. Augsburg sprawił sensację i przyprawił Bayern o drugą porażkę w tym sezonie ligowym. Dzięki temu awansował na piętnaste miejsce w tabeli. Bawarczycy nadal są liderami.