Kolejne
ligowe spotkanie bez zwycięstwa na wyjeździe zanotował Vfl
Wolfsburg. W sobotnim meczu 22. kolejki Bundesligi podopieczni
trenera Dietera Heckinga zremisowali 1:1 z Herthą Berlin.
Julian Draxler i jego koledzy nie radzą sobie w tym sezonie w wyjazdowych meczach Bundesligi
Kibice
zgromadzeni w sobotnie popołudnie na trybunach Stadionu
Olimpijskiego w Berlinie długo musieli czekać na gole. Te padły
dopiero w drugiej połowie spotkania. W 53. minucie gry Vieirinha
dośrodkował z prawej strony w pole karne gospodarzy, tam odnalazł
się Marcel Schafer, który precyzyjnym strzałem lewą nogą dał
Wolfsburgowi prowadzenie.
Hertha
zdołała jednak dość szybko odrobić straty. Siedem minut po
trafieniu dla Wilków blisko strzelenia gola był Vedad Ibisević,
jednak po jego zagraniu obrońca Naldo wybił piłkę z linii
bramkowej. Po chwili dopadł do niej Salomon Kalou, minął jednego z
defensorów Wolfsburga i mocnym uderzeniem pokonał Koena Casteelsa.
Dla pochodzącego z Wybrzeża Kości Słoniowej napastnika gospodarzy
była to już 11. bramka w Bundeslidze w tym sezonie.
Do
ostatniego gwizdka sędziego rezultat nie uległ już zmianie. Hertha
Berlin przed własną publicznością podzieliła się punktami z
Wolfsburgiem. Dla zespołu gości był to już dziesiąty w obecnym
sezonie mecz bez zwycięstwa na wyjeździe. Do tej pory Wilki wygrały
w delegacji zaledwie raz i pod tym względem są najgorszą drużyną
w lidze niemieckiej.