W ostatnim sobotnim meczu Bundesligi RB Lipsk rozgromił na własnym obiekcie Herthę 5:0 i umocnił się na trzeciej pozycji w tabeli Bundesligi.
Timo Werner był jednym z wyróżniających się piłkarzy Lipska w meczu z Herthą (fot. Łukasz Skwiot)
Hertha przyjechała do Lipska w nie najlepszym dla siebie czasie. Ostatnio poniosła dwie ligowe porażki z Borussią i Freiburgiem i przyszło jej walczyć z drużyną, która w tabeli ustępuje tylko Bayernowi i Borussi, a meczu nie przegrała od 19 stycznia. Pocieszała się jednak tym, że przed rokiem wygrała w Lipsku 3:2.
Piłkarze z Berlina szybko przekonali się, że o powtórkę z poprzedniego sezonu łatwo nie będzie. Gospodarze po 30 minutach i golach Emila Forsberga oraz Yussufa Poulsena wygrywali 2:0. Wynik nie oddawał jednak liczby sytuacji, którą sobie stworzyli gospodarze. Wielokrotnie atakowali oni pole karne Herthy, podczas gdy przeciwnicy nie oddali ani jednego celnego strzału.
Przerwa niestety nie pomogła przyjezdnym, dzięki czemu kibice, zgromadzeni na stadionie, mogli oglądać kolejne gole autorstwa swoich ulubieńców. Po 17 minutach drugiej części spotkania Poulsen miał już hat-tricka. W 64 minucie gola dołożył Amadou Haidara i gospodarze prowadzili już 5:0. Oprócz strzelców na uznanie zasługuje Timo Werner, który przy golach kolegów zaliczył 3 ostatnie podania. Goście nie byli w stanie nic odpowiedzieć na tak dysponowanych rywali. 90 minut to był dla nich zbyt krótki czas, by oddać chociażby jeden celny strzał na bramkę drużyny z Lipska.
Cudowna interwencja Polaka w Bundeslidze! Majstersztyk [WIDEO]
FSV Mainz wygrało 2:1 z RB Lipsk na wyjeździe, a pełne 90 minut dla zwycięzców rozegrał Kacper Potulski. Polak popisał się też kapitalnym wślizgiem w końcówce meczu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.