Od czwartku ekipa Bayeru Leverkusen przebywa na zgrupowaniu w Portugalii. Wraz z Arkadiuszem Milikiem na Półwysep Iberyjski poleciał Andrzej Buncol, którego zadaniem jest pomoc młodemu Polakowi w pierwszych dniach z zespołem.
– Z takim pomysłem wyszły władze klubu – opowiada Buncol. – Chcą, aby Arek dobrze czuł się w zespole. Nie zna języka, ludzi, szczególnie na początku potrzebuje pomocy. Zrobię wszystko, aby wejście Arka do Bayeru było bezbolesne – zapewnia Buncol.
– Będę pomagał Arkowi podczas treningów, tłumaczył mu, czego oczekują od niego trenerzy. Na początku chłopak może mieć problem ze zrozumieniem poleceń, po niemiecku radzi sobie słabo. Ale nauczy się. Jak ja wyjechałem do Niemiec, też potrzebowałem czasu, aby opanować język. Zadbam o to, aby jak najszybciej Arek opanował słowa potrzebne do komunikacji na boisku – zaznacza Buncol.
Obóz w Portugalii będzie w zasadzie jedyną możliwością pokazania trenerom przez Milika umiejętności jeszcze przed startem ligi. Już 18 stycznia Bayer rozegra bowiem pierwszy mecz w rundzie wiosennej.
Hoeness spokojny o los gwiazdy. „Czuję się jak w domu”
Bayern Monachium pracuję nad nową umową dla Harry`ego Kane`a. W stolicy Bawarii są jednak optymistami ws. pozostania angielskiego napastnika na Allianz-Arena.