W minorowych nastrojach, głównie z powodu słabej postawy w europejskich pucharach, kończą jesienne zmagania piłkarze warszawskiej Legii. Gdy jedni się smucą, drudzy się cieszą, choćby za sprawą powołań nowego selekcjonera reprezentacji Polski.
ROZMAWIAŁ PIOTR WOJCIECHOWSKI
– Gdy jesteś w dobrej formie, wystarczy, że kopniesz piłkę, a ona sama leci tam, gdzie powinna – mówi Tomasz Brzyski (na zdjęciu). -Uważam, że dla mnie nie była to najgorsza runda, ale byłem autentycznie zaskoczony decyzją Adama Nawałki, bo już dawno straciłem nadzieję, że ponownie znajdę się w kadrze. W sumie każdy piłkarz marzy o założeniu reprezentacyjnej koszulki i ze mną jest podobnie, tylko jakby wiek już nie ten.
Piłkarze rocznika 1982 w dużym stopniu decydują dziś o obliczu polskiej ekstraklasy? Na pewno, ale zanim rozpoczną się mistrzostwa Europy 2016, upłyną kolejne dwa lata i wówczas będę bliski 34 lat. Debiutowałem w reprezentacji w 2009 roku, jeszcze u Franciszka Smudy. Trochę czasu już minęło, tym bardziej ucieszyłem się z możliwości spędzenia dziesięciu dni na zgrupowaniu kadry prowadzonej przez nowego selekcjonera. Tyle że w meczach ze Słowacją i Irlandią zagrałem wszystkiego może dwadzieścia minut, więc nawet nie ma możliwości oceny mojej przydatności w reprezentacji. Wielkich złudzeń na przyszłość nie mam.
I odczuwa pan wielki zawód? Z jednej strony liczyłem na przynajmniej 45 minut gry, z drugiej strony akurat ten selekcjoner ma doskonałe rozeznanie w potencjale piłkarzy występujących w klubach ekstraklasy. Na pewno ma świadomość swoich oczekiwań i potrzeb, dlatego do końca rundy postaram się pokazać z jak najlepszej strony, żeby w styczniu ponownie znaleźć się wśród kadrowiczów. Może wówczas, gdy w reprezentacji zabraknie naszych kolegów z zagranicznych klubów, będę mógł powalczyć na boisku nieco dłużej.
(…)
Cały wywiad w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.