– Nie jesteśmy zadowoleni z wrześniowych spotkań, ale dostrzegliśmy też pozytywne elementy w nieudanych meczach ze Słowenią i Austrią – mówi JerzyBrzęczek przed jutrzejszym starciem z Łotwą. Selekcjoner zapowiada, że w składzie reprezentacji Polski nie będzie rewolucji.
Biało-czerwoni odbyli przed jutrzejszym spotkaniem zaledwie jeden trening w pełnym zestawieniu. W poniedziałek drużyna ćwiczyła w okrojonym składzie i dopiero wczoraj selekcjoner miał do dyspozycji cały zespół. – Czasu jest zawsze mało, ale jednostki, które były zaplanowane, są kontynuacją naszej pracy z poprzednich miesięcy – wytłumaczył szkoleniowiec.
– Jestem zaskoczony, że w poprzednich spotkaniach Łotwa nie zdobyła ani punktu, ani gola. Tak czasami się zdarza, mamy wobec Łotyszy szacunek, ale liczymy, że te dwa zera utrzymają się po jutrzejszym meczu. W pierwszym starciu z nami Łotwa miała dwie dobre okazje, ale je zmarnowała. W innych spotkaniach tracili sporo bramek, ale większość dopiero w końcówkach. Jesteśmy zdecydowanym faworytem, ale historia uczy pokory. Takie spotkania są łatwe, kiedy szybko strzelisz gola i ułożysz sobie mecz – przyznał Brzęczek.
Po wrześniowych starciach ze Słowenią i Austrią sporo mówiło się o ewentualnych zmianach w składzie. Selekcjoner zapowiada, że nie możemy się spodziewać zbyt wielu zmian. – Nie zrobimy rewolucji w naszej jedenastce. Mamy dwóch zdrowych lewonożnych zawodników na tę pozycję, którzy grają w klubach. To pierwsza taka sytuacja od dawna. Decyzję co do obsady tej pozycji podejmiemy jutro.
Media: Jan Urban nie powoła wyróżniającego się zawodnika z Ekstraklasy! Pojedzie na młodzieżówkę
Obrońca Lecha Poznań – Wojciech Mońka ma nie dostać powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Jeden z czołowych stoperów naszej ligi wybierze się na zgrupowanie kadry do lat 19.