Brzęczek: Nasi rywale zasługują na ogromne uznanie
Przed reprezentacją Polski niedzielne spotkanie z ekipą Azzurrich. – Nasi rywale zasługują na ogromne uznanie, bo od ostatniego meczu z nami wykonali ogromną pracę i zrobili postęp. Na ten moment Włosi to czołówka światowa i cieszę się, że mój zespół będzie mógł zmierzyć się z tak silnym rywalem – podkreślił Jerzy Brzęczek.
– Od meczu, w którym zagraliśmy z nimi w Chorzowie, rozegrali szesnaście spotkań, wygrali czternaście i tylko dwa razy zremisowali. Trener Robert Mancini wykonał kapitalną pracę. Dotychczasowe rywalizacje Włochów pokazują, jak wielki postęp zrobili. Na tę chwilę to Włosi to czołówka światowa. Cieszymy się, że możemy ponownie będziemy mogli się z nimi zmierzyć i sprawdzić nasze umiejętności – zaznaczył Brzęczek.
Reprezentacja Polski w jutrzejszym spotkaniu przeciwko Italii nie zagra w optymalnym składzie.
– Oczywiście nieobecność Piotrka Zielińskiego to dla nas duża strata. Mam nadzieję, że szybko wróci do pełni sił i na boisko. W piłce nożnej jest tak, że w przypadku choroby lub kontuzji trzeba tych zawodników zastępować. Mamy w kadrze dużą liczbę zawodników, którzy będą umieli wypełniać role Piotrka. Nie będę zdradzał dzisiaj składu na mecz z Włochami. Wiem na pewno, że ta drużyna będzie przygotowana na walkę z dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Dyspozycja naszej drużyny jest bardzo dobra. Widzę to po treningach, pokazaliśmy skuteczność w meczu z Finlandią – skwitował Brzęczek.
Jutrzejsze spotkanie w Gdańsku rozpocznie się o godzinie 20:45.
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.