Jerzy Brzęczek lada moment powinien dołączyć do reprezentacji Polski, która przebywa na zgrupowaniu w Sopocie. Selekcjoner jest już zdrowy i wraca do pracy.
Jak poinformował na Twitterze rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski, selekcjoner wczoraj przeszedł test, który wskazał wynik ujemny. Aby stwierdzić, że Brzęczek może dołączyć do drużyny, szkoleniowiec musiał wykonać drugi test dzisiaj rano. Kilka minut temu dostał wynik – negatywny.
To oznacza, że selekcjoner lada chwila powinien dołączyć do swoich zawodników i normalnie prowadzić drużynę w jutrzejszym meczu towarzyskim z Finlandią. Brzęczek pojawi się dzisiaj na oficjalnej przedmeczowej konferencji prasowej, a także poprowadzi trening. Konferencja zaplanowana była na 15:30, a trening powinien rozpocząć się pół godziny później.
Do tej pory trener był odizolowany od drużyny, choć miał kontakt z zawodnikami i sztabem poprzez wideorozmowy. Na wczorajszej konferencji prasowej pojawił się Radosław Gilewicz, który do spółki z Tomaszem Mazurkiewiczem miał prowadzić drużynę w meczu z Finami. Asystent Brzęczka jednak wielokrotnie podkreślał, że wierzy w powrót pierwszego selekcjonera do zdrowia i żadnych zmian na ławce nie będzie. Tak też się stało.
Biało-czerwoni jutro rozpoczną październikowy maraton meczowy. O 20:45 podejmą towarzysko Finlandię w Gdańsku. W niedzielę Polacy zagrają na tym samym stadionie z Włochami w Lidze Narodów, a w środę podejmą Bośnię i Hercegowinę we Wrocławiu.
Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat
Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.