W drugim piątkowym spotkaniu Ekstraklasy Wisła Kraków podejmowała Koronę Kielce. Biała Gwiazda w końcówce meczu zapewniła sobie trzy punkty.
Przed rozpoczęciem meczu obydwie drużyny dzieliła przepaść w tabeli Ekstraklasy. Wisła zajmowała trzecie miejsce i miała aż dwanaście punktów przewagi nad trzynastą Koroną.
Jednak tej różnicy punktowej nie było widać dzisiaj na boisku. Pierwsza część meczu nieco rozczarowała, a najwięcej działo się w jej końcówce. Wówczas Wisła wypracowała sobie przewagę, a świetną sytuację miał Paweł Brożek, który przegrał jednak pojedynek sam na sam z golkiperem Korony.
Początek drugiej połowy także należał do gospodarzy. W 50. minucie potężne uderzenie z rzutu wolnego oddał Łukasz Garguła, ale piłka trafiła w tej sytuacji w poprzeczkę. W kolejnych minutach również Korona starała się atakować, ale bez efektu. W 86. minucie obejrzeliśmy kluczową sytuację dla losów spotkania. Garguła dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, gdzie Brożek uprzedził Zbigniewa Małkowskiego i czubkiem buta skierował piłkę do bramki Korony.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.