Nie
na wszystkich kontynentach rozgrywane są obecnie spotkania o punkty.
W meczu towarzyskim rozegranym w Singapurze zmierzyły się ze sobą
reprezentacje Brazylii oraz Senegalu.
Foto: Łukasz Skwiot
W
czwartkowym meczu towarzyskim bramki padały wyłącznie podczas
pierwszej połowy. Spotkanie lepiej rozpoczęli Canarinhos, którzy
wyszli na prowadzenie już w dziewiątej minucie. Gabriel Jesus (na zdjęciu) prostopadle podał w pole karne, a Roberto Firmino nie zmarnował
dobrej okazji – 28-letni napastnik efektownie „podciął” piłkę
obok senegalskiego bramkarza.
Drużyna
z Afryki wyrównała tuż przed przerwą. W doliczonym czasie gry
pierwszej połowy Marquinhos sfaulował szarżującego w polu karnym
Sadio Mane. Arbiter podyktował rzut karny, który na gola zamienił
napastnik Famara Diedhiou.
Po
przerwie kibice nie zobaczyli już bramek. W efekcie sparing Brazylii
z Senegalem zakończył się remisem 1:1.
W
najbliższą niedzielę, 13 października, zespół prowadzony przez
selekcjonera Tite rozegra kolejny mecz towarzyski. Brazylijczycy
zmierzą się z Nigeryjczykami, a spotkanie również odbędzie się
w Singapurze.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.