W
Ameryce Południowej już trwa rywalizacja o awans na mistrzostwa
świata, które za dwa lata odbędą się w Katarze. W meczu
kończącym pierwszą kolejkę rywalizacji efektowne zwycięstwo
odniosła reprezentacja Brazylii.
W starciu z Boliwią Neymar zaliczył dwie asysty i należał do najlepszych na boisku (foto: Łukasz Skwiot)
Na
inaugurację eliminacji mundialu Canarinhos podejmowali reprezentację
Boliwii. W Sao Paulo nie było niespodzianki – uznawani za
zdecydowanych faworytów gospodarze wygrali aż 5:0.
Wielkie
strzelanie rozpoczął Marquinhos. W 16. minucie gry brazylijski
stoper celnie uderzył piłkę głową po znakomitym dośrodkowaniu
Danilo. Niespełna kwadrans później było już 2:0. W polu karnym
Neymar zagrał do Renana Lodiego, zaś lewy obrońca spod linii
końcowej wykonał bardzo dobre podanie wzdłuż bramki. Roberto
Firmino z bliska wpakował piłkę do siatki.
Brazylijczycy
dominowali, a druga połowa była ich popisem. Cztery minuty po
przerwie Neymar kapitalnie podał ze skrzydła, a Firmino posłał
piłkę między nogami bramkarza, Carlosa Lampe. W ten sposób
napastnik Liverpoolu zaliczył drugie trafienie w meczu.
Bohaterem
kolejnych akcji był Philippe Coutinho. W 66. minucie pomocnik mocno
dośrodkował w pole karne, gdzie boliwijski obrońca Jose Carrasco
pechowo posłał piłkę do własnej siatki.
Właśnie
Coutinho ustalił rezultat meczu na 5:0. W 73. minucie 28-latek
efektownie uderzył piłkę głową po idealnej centrze Neymara.
Efektowne
zwycięstwo dało Brazylijczykom pozycję lidera tabeli po pierwszej
kolejce. Już we wtorek zespół prowadzony przez selekcjonera Tite
zagra na wyjeździe z Peru.
Do
mistrzostw świata zakwalifikują się cztery najlepsze drużyny z
Ameryki Południowej. Piąte miejsce w końcowej tabeli oznaczać
będzie udział w barażu.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.