To było popołudnie Polaków w niemieckiej Bundeslidze. Borussia Dortmund pokonała przed własną publicznością FSV Mainz (4:2), a na listę strzelców wpisali się Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek.
Gospodarze wyszli na prowadzenie już 6. minucie. Milos Jojić zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego, a tuż przed bramą lot piłki ręką zmienił Olivier Kirch i ta wpadła do siatki obok zdezorientowanego Lorisa Kariusa.
Bardzo szybko do wyrównania doprowadził Shinji Okazaki, ale Borussia nie zamierzała odpuszczać. Szybki kontratak gospodarzy celnym strzałem do pustej bramki wykończył Lewandowski, który zdobył swojego gola nr 101 podczas występów w Dortmundzie i osiemnastego w tym sezonie.
W drugiej połowie BVB mogła podwyższyć rezultat, ale dość niespodziewanie gola zdobyło Mainz. Fatalny błąd pod własnym polem karnym popełni Nuri Sahin, który tak niefortunnie dograł do Langeraka, że piłkę przejął Okazaki i doprowadził do wyrównania.
Odpowiedź Borussii była błyskawiczna. Dośrodkowanie Reusa, strzał głową Piszczka i było już 3:2. Wynik ustalił już sam Reus, który wykorzystał rzut karny, który wypracował Lewandowski trafiając w rękę Niko Bungerta, który następnie został wyrzucony z boiska. Chrapkę na wykonanie jedenastki miał polski napastnik, który nie był zadowolony z tego, że Reus nie odstąpił po tego zaszczytu.
Co działo się na pozostałych boiskach? Werder Brema pokonał na własnym boisku TSG Hoffenheim (3:1). Pełne 90 minut na ławce rezerwowych gospodarzy spędził Ludovic Obraniak, a całe spotkanie w barwach gości rozegrał Eugen Polanski.
Swój mecz wygrał także Bayern Monachium, który na wyjeździe okazał się lepszy od Eintrachtu Brunszwik (2:0). W kadrze gospodarzy zabrakło Rafała Gikiewicza. Podobnie jak Arkadiusza Milika w kadrze Augsburga na mecz z Herthą Berlin (0:0).
Gigant kupi Olise? Jasne stanowisko Bayernu Monachium
Michael Olise to fundamentalna postać Bayernu Monachium. Giganci ustawiają się w kolejkę, ale Bawarczycy nie zamierzają sprzedawać francuskiego gwiazdora.