Borussia uciekła spod topora! BVB z awansem do fazy pucharowej KMŚ
Poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia w kolejnej grupie Klubowych Mistrzostw Świata. Wszystko kończy się happy endem dla Borussii Dortmund, która wygrywa grupę F.
Chociaż będąc szczerym, BVB zdecydowanie nie osiągnęło go w wielkim stylu. Nie chodzi tylko o niespodziewaną stratę punktów z Fluminense (0:0) i dreszczowiec przeciwko zdecydowanie niżej notowanemu Mamelodi Sundowns (4:3).
Dzisiaj drużyna z Zagłębia Ruhry pokonała Ulsan HD, ale wynik 1:0 to zdecydowane minimum oczekiwań sympatyków zespołu. W końcu koreańska ekipa w dwóch wcześniejszych meczach straciła pięć goli i prezentowała bardzo niski poziom.
Przedstawiciele Bundesligi dominowali w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła, ale bardzo słabo radzili sobie z wykończeniem swoich sytuacji. Często przeszkadzał im w tym fenomenalnie dysponowany bramkarz Cho Hyun-Woo.
Save after save after save… 🤯 Ulsan’s keeper is on 🔥 in broad daylight!
Ostatecznie podopieczni trenera Niko Kovaca oddali aż 28 uderzeń, z czego 11 było celnych, ale tylko po jednym z nich piłka ugrzęzła w siatce. Ta sztuka powiodła się Danielowi Svenssonowi. 23-letni Szwed wpisał się na listę strzelców w 23. minucie po debiutanckiej asyście Jobe’a Bellinghama.
36' First assist of the tournament for Jobe Bellingham. ✅ Svensson finishes it off. 💥1-0.
Finalnie Borussia wychodzi do 1/8 finału z pierwszej lokaty w grupie, a tuż za jej plecami uplasowało się Fluminense. Ulsan oraz Mamelodi żegnają się z rozgrywkami.
Miłosz Trojak rozegrał dzisiaj 86 minut w barwach Ulsan. Polak znów rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie swojego klubu.
Neymar znów przyciąga uwagę piłkarskiego świata. Brazylijczyk wrócił po kontuzji, zdobył dwa gole w barwach Santosu i według medialnych doniesień może znaleźć się w kadrze Brazylii na nadchodzące Mistrzostwa Świata.
Oto następca Neuera. Nagelsmann wskazał pierwszego bramkarza Niemców na MŚ
Po tym, jak Manuel Neuer zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, rozpoczął się casting na golkipera numer jeden w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Wiadomo już, na kogo padł wybór.