Piłkarze Borussii Dortmund nie będą dobrze wspominać soboty. W delegacji Łukasza Piszczka i spółkę pokonał Eintracht Frankfurt (2:1)!
Thomas Tuchel ma o czym myśleć (fot. Łukasz Skwiot)
Zawodnicy BVB przed tygodniem dokonali – zdawało się – niemożliwego i pokonali Bayern Monachium. Była to pierwsza porażka Bawarczyków w tym sezonie Bundesligi. Nie znaczy to jednak, że sytuacja Borussii była przed rozpoczęciem dzisiejszego starcia komfortowa. Podopieczni Thomasa Tuchela do pierwszego w tabeli RB Lipsk tracili aż dziewięć punktów.
Gracze BVB nie mieli co dziś liczyć na podobną strzelaninę co we wtorkowym meczu z Legią Warszawa (8:4). Jednak nie spodziewali się też, że to oni będą musieli gonić wynik. W pierwszej połowie sytuacje bramkowe marnowali Pierre-Emerick Aubameyang oraz Andre Schuerrle, natomiast po zmianie stron nie mylili się gospodarze.
Tuż po wznowieniu gry Timothy Chandler wycofał piłkę do zupełnie niepilnowanego Szabolcsa Husztiego, a ten od razu uderzył. Roman Weidenfeller wyciągnął się jak długi, ale futbolówki nie sięgnął.
Przed upływem godziny gry trener Tuchel pokonał dwóch zmian. Ofensywę przyjezdnych mieli rozruszać Ousmane Dembele oraz Marco Reus. Jednak to nie żaden z nich na 20 minut przed końcem miał okazję do wyrównania. Piłkę do siatki mógł skierować Piszczek, ale na swoje i Borussii nieszczęście Polak nie sięgnął futbolówki.
Zanosiło się na to, że gracze Tuchela do Dortmundu wrócą bez punktów. Eintracht grał mądrze, starając się oddalać zagrożenie od własnego pola karnego. Plan gospodarzy runął dosłownie na chwilę w 77. minucie, gdy Aubameyang strzałem głową doprowadził do wyrównania. Chwilę potem piłkę z siatki musiał jednak wyciągać także Weidenfeller. Huszti podał do Harisa Seferovicia, a Szwajcar z kilkunastu metrów uderzył na 2:1.
Kibicom na Commerzbank-Arenie wynik taki odpowiadał, podobnie jak graczom Eintrachtu. Frankfurtczycy mogli się cieszyć kilkanaście minut później, gdy sędzia gwizdnął po raz ostatni.
Co działo się na innych stadionach? 1. FC Koeln Pawła Olkowskiego (cały mecz na ławce) bezbramkowo zremisował z Augsburgiem, natomiast VfL Wolfsburg podzielił się punktami z Ingolstadt (1:1). Krytykowany ostatnio Jakub Błaszczykowski nie był dziś nawet rezerwowym.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.