Borussia Dortmund bez większych trudności pokonała 2:0 Vfl Wolfsburg w ramach 27. kolejki niemieckiej ekstraklasy. Cały mecz w żółto-czarnym stroju w roli kapitana rozegrał Łukasz Piszczek.
(fot. Reuters)
Nudnawy, arcynudny, nudziarski, nieinteresujący, niezajmujący, nużący, usypiający, męczący, rozwlekły, przydługi, nieożywiony, przegadany, drętwy, mdły, suchy, niestrawny, monotematyczny, bez życia – taki właśnie był mecz Borussi Dortmund z Vfl Wolfsburg.
Dość powiedzieć, że obie drużyny na przestrzeni dziewięćdziesięciu minut raptem trzykrotnie zdołały oddać celny strzał na bramkę rywali. Jednak, jak powszechnie wiadomo, w futbolu liczy się przede wszystkim skuteczność. A dortmundczycy skuteczni byli – po ich dwóch uderzeniach w światło bramki padły dwa gole.
Najpierw w 32. minucie Thorgan Hazard dograł piłkę w kierunku Erlinga Halanda, jednak ten nie zdołał trafić w piłkę. Błędu norweskiego zawodnika nie popełnił natomiast Raphael Guerreiro, który wpisał się na listę strzelców.
Następnie w 78. minucie Jadon Sancho po indywidualnym rajdzie posłał piłkę do Achrafa Hakimiego. Marokańczyk bez większych problemów wykorzystał dogodną sytuację i umieścił futbolówkę w bramce strzeżonej przez Koena Casteelsa.
I… to by było na tyle. BVB zagrała w trybie oszczędzania energii. Nic dziwnego – w nadchodzący wtorek piłkarze prowadzeni przez Luciena Favra zmierzą się w klasyku niemieckiego futbolu z Bayernem Monachium. Klasyku, który jednocześnie jest dla obu ekip szalenie istotnym starciem w kontekście mistrzostwa kraju.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.