PRZEGLĄD PRASY. Mimo 34 lat na karku, Artur Boruc nie jest zmęczony grą w piłkę. Bramkarz zapowiada, że będzie grał, dopóki pozwoli mu zdrowie. Jak twierdzi, najchętniej robiłby to w warszawskiej Legii.
Artur Boruc najchętniej znów zagrałby w Legii
To właśnie w Warszawie Boruc pokazał się kibicom jako utalentowany bramkarz. Z Legii trafił do Celtiku, gdzie miejscowi fani obdarzali go szczególnym uczuciem.
Teraz 34-letni bramkarz występuje w drugoligowym angielskim zespole Bournemouth i nie ukrywa, że gdy tylko nadarzy się okazja – odejdzie do lepszego klubu. Jednocześnie zawodnik podkreśla pasję, z jaką drugoligowi zawodnicy podchodzą do treningów – Mam klauzulę, że jeśli pojawi się ciekawa oferta, to będę mógł zmienić zespół. Gdyby tak się stało, zrobię to z bólem serca, bo ambicja, jaką koledzy pokazują na treningach, jest godna podziwu – mówi.
W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego bramkarz stwierdza, że na razie nie myśli o końcu kariery. – W kościach strzyka bardziej, ale dopóki nie przydarzy się coś poważniejszego, będę grał – zapowiada.
Wśród drużyn, do jakich mógłby trafić Boruc, od dłuższego czasu przewija się nazwa Legii. Czy można się spodziewać, że bramkarz znów zagra przy Łazienkowskiej? – Nie wiem. Ale z tym klubem przyjemnością byłoby pojechać i zagrać, bez urazy, nawet w Łęcznej – podsumowuje 34-latek.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?