Zbigniew Boniek nigdy nie ukrywał, że finały młodzieżowych mistrzostw Europy to jego oczko w głowie. Tuż po losowaniu grup turnieju prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznał, że biało-czerwoni trafili na bardzo wymagających rywali.
Zbigniew Boniek wie, że nasza drużyna nie będzie miała łatwej przeprawy (foto: C.Musiał)
Polska zagra podczas młodzieżowego Euro ze Szwecją, Słowacją i Anglią. Stawka nie jest więc łatwa, ponieważ przeciwnikami piłkarzy Marcina Dorny będą m.in. obrońcy mistrzowskiego tytułu (Szwedzi – red.) czy mający ogromne aspiracje Anglicy.
– Nie należę do ludzi, którzy przed rozgrywkami deklarują z kim będzie łatwo, a z kim ciężko. Moim zdaniem mamy szalenie ciężką grupę. Zagramy z obrońcami tytułu, ze świetnie spisującymi się w kwalifikacjach Anglikami, a także ze Słowacją, która także ma swoje wielkie ambicje – powiedział Boniek.
– Pamiętajmy, że dalej przechodzi tylko jedna drużyna, ale łatwych grup nie ma. Portugalia trafiła na Hiszpanię, a Włochy zagrają z Niemcami i z Republiką Czech. Wszystkie zestawy są wyrównane i bardzo mocne. Są to mistrzostwa Europy i myślę, że powinniśmy się cieszyć, że przyjdzie nam organizować tak ważną imprezę. Mam nadzieję, że pokażemy się jako przyjazny, otwarty i gościnny kraj – dodał prezes PZPN.
Polska swoje grupowe mecze podczas przyszłorocznych mistrzostw rozegra w Lublinie i Kielcach. Pozostałe spotkania odbędą się w takich miastach jak Bydgoszcz, Gdynia, Tychy i Kraków.
We wtorek, 31 marca, o godzinie 14:00, reprezentacja Polski do lat 21 zagra z Czarnogórą w kwalifikacjach do turnieju finałowego mistrzostw Europy. W spotkaniu nie wystąpi Jan Faberski.
Zbigniew Boniek optymistą przed finałem ze Szwecją. „Jesteśmy lepszą drużyną”
We wtorek reprezentację Polski czeka wielki, ostateczny bój o udział w mistrzostwach świata. Zbigniew Boniek podkreśla, że Polacy są lepszą drużyną od Szwecji.
Lewy znów przejdzie do historii? Potrzebny jeden gol
Robert Lewandowski może we wtorek samodzielnie awansować na 5. miejsce wśród najlepszych strzelców reprezentacji w historii. Potrzebuje do tego tylko gola w spotkaniu ze Szwecją.