Zbigniew Boniek bardzo szybko wylał kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy tych wszystkich, którzy już liczyli profity z ewentualnego finału Ligi Mistrzów w Warszawie. Prezes PZPN wysłał dość jasny sygnał, że Polsce raczej nie „grozi” tego typu wyróżnienie.
Boniek stawia sprawę jasno. Polska nie ma szans na finał Ligi Mistrzów
Skąd w ogóle wziął się taki pomysł? Sam Boniek podczas rozmowy z „Gazetą Wyborczą” powiedział: – Przygotowujemy się do przeprowadzenia naprawdę wielkiej imprezy. Nie chcemy do UEFA aplikować o kilka imprez, bo wówczas możemy nie dostać żadnej. Zróbmy jedną, a porządnie.
Optymiści momentalnie podchwycili temat, jednak prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w wywiadzie dla radia RMF FM nieco bardziej uszczegółowił swój plan. – Nie wydaje mi się, żeby finał Ligi Mistrzów w Warszawie był realną sprawą. Bardziej prawdopodobny jest finał Ligi Europejskiej – powiedział.
– Jeżeli chodzi o finał Champions League to jest protokół, który jasno mówi, że trzeba mieć stadion o pojemności chyba ponad 75 tysięcy widzów. My takich warunków nie spełniamy – dodał Boniek.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.