Charlos Chavez nie jest już prezydentem Boliwijskiego Związku Piłki Nożnej. Południowoamerykański bonzo trafił za kratki w lipcu, teraz boliwijskie kluby jednogłośnie zdecydowały o odebraniu mu prezydenckiego mandatu.
Chavez pełnił również funkcję skarbnika w Południowoamerykańskiej Konfederacji Futbolu (CONMEBOL). Bonzo siedzi w więzieniu Palmasola w Santa Cruz. I tak będzie do procesu. Nie chce również współpracować z prokuraturą. W zeszłym tygodniu, w związku z zarzutami postawionymi Chavezowi, prokuratorzy zrobili nalot na siedzibę FBF (Boliwijski Związek Piłki Nożnej).
Za co do więzienia trafił Chavez? Otóż podejrzewany jest o przywłaszczenie sobie części dochodów z organizacji towarzyskiego meczu Boliwia – Brazylia, który odbył się w 2013 roku. Chodzi o około 400 tysięcy dolarów. Co ważne, część dochodu z meczu miała zostać przekazana rodzinie tragicznie zmarłego kibica Kevina Beltrana. Ojciec fana twierdzi jednak, że żadnych pieniędzy nie otrzymał…
Nowy prezydent FBF powinien być znany w ciągu 30 dni.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.