Rafał Boguski wziął w środę udział w całym treningu krakowskiej Wisły. Jak informuje oficjalny serwis internetowy „Białej Gwiazdy”, zawodnik zapomniał już o kontuzji i nie boi się mocno strzelać na bramkę.
– Z nogą jest już dobrze. Widać, że idzie to w dobrym kierunku, bo już mogę szybciej biegać, częściej i mocniej uderzać. Przy tych strzałach noga mnie nie boli, więc wszystko jest ok – zapewnia z uśmiechem na twarzy Rafał. Co prawda noga, w której zerwał więzadło, cały czas jeszcze momentami go pobolewa, ale zdaniem zawodnika to normalny objaw. – Ból mi towarzyszy, bo po zabiegu taką metodą jak ja miałem, ból pod rzepką utrzymuje się przez dłuższy czas – tłumaczy napastnik. – Za bardzo się nim nie przejmuję, bo to jest wliczone w moją rehabilitację. Zbytnio mi też ten ból nie przeszkadza – dodaje.
Zdaniem zawodnika moment, kiedy zacznie trenować na pełnych obrotach, tak samo jak pozostali piłkarze, zbliża się coraz większymi krokami. – Myślę, że już niedługo będę mógł brać udział w gierkach, czy w innych kontaktowych ćwiczeniach – przekonuje Rafał i zapewnia, że nie czuje żadnej psychicznej blokady przez ostrzejszymi wejściami. – Nie mam obaw psychicznych przed wejściem w pełny trening. Gram w „dziadka”, gdzie przecież zdarza mi się wykonać wślizg, dziś miałem na przykład jedną stykową piłkę i nie bałem się pójść do końca. Noga i głowa reagowały normalnie, więc nie uciekałem od starcia – zapewnia Boguski.
Dla Rafał na razie celem numer jeden jest powrót do normalnych treningów. Wyjście na murawę w trakcie meczu ligowego to na razie dla niego odległa przyszłość, aleĂ˘Ś -Bardzo bym chciał, żeby kolegom trochę wcześniej udało się zapewnić Wiśle mistrzostwo, bo może wtedy trener wypuściłby mnie w jednym z ostatnich meczów chociaż na chwilę. Na razie jednak ja skupiam się nad tym, żeby wejść normalnie w treningi, a koledzy na następnym meczu”- kończy Boguski.
Cygan mocno o sytuacji w Rakowie. Nazwał piłkarzy ,,obozowymi marudami”
Wojciech Cygan udzielił mocnego wywiadu dotyczącego obecnej sytuacji w Rakowie. Prezes ma zastrzeżenia do zaangażowania piłkarzy, a w Częstochowie szykują się już do zimowego okienka transferowego.
Filip Luberecki: Czuję się gotowy, lecz to jeszcze nie pora
To paradoks, że w klubie, który tego lata otarł się o personalną rewolucję, pozostał jeden z piłkarzy o największym potencjale sprzedażowym.
Obrońcy Motoru to nie przeszkadza: stawia na konsekwencję,
docenia teraźniejszość i nigdzie się nie spieszy.
Chłań w polskiej kadrze? Piłkarz rozwiał wątpliwości
Maksym Chłań mógł grać dla polskiej kadry. Jakiś czas temu sondowano możliwość zmiany obywatelstwa. Teraz gracz Górnika dostał powołanie do seniorskiej reprezentacji Ukrainy.
Mioduski mówi o kandydowaniu na szefa FIFA. Nie pozostawił wątpliwości
Właściciel Legi Warszawa zabrał głos odnośnie potencjalnej kandydatury na szefa federacji. Działacz podkreślił, że na razie nie rozważa startować w wyborach.