I to by było na tyle jeśli chodzi o przejście Sebastiana Boenischa do Stoke City. Reprezentant Polski był przez kilka dni testowany na Britannia Stadium, jednak popularni The Potters zdecydowali się ostatecznie na sprowadzenia do klubu innego zawodnika na pozycję lewego obrońcy.
Co z tym Boenischem? Premier League raczej nie podbije
Kto pogrzebał szansę Boenischa na angaż w Stoke? To macedoński obrońca Goran Popow, którego wypożyczono na rok z Dynama Kijów. 27-latek może z powodzeniem grać na lewej stronie bloku defensywnego, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, może być wystawiany w linii pomocy. Menedżer Stoke Tony Pulis był pod wielkim wrażeniem jego umiejętności.
– Goran naprawdę mi zaimponował swoją grą w ubiegłym sezonie – powiedział Pulis. – To doświadczony piłkarz, który posiada znakomitą lewą stopę. Oglądaliśmy go w meczach Ligi Europy, w których Dynamo grało z Feyenoordem i spisał się w nich bardzo dobrze – dodał.
– Zdecydowaliśmy się na opcję z rocznym wypożyczeniem, co oznacza, że Goran będzie miał czas na zapoznanie się z wymogami Premier League. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to za rok będziemy mogli wykupić go definitywnie – zakończył Pulis.
Goran Popow to 41-krotny reprezentant swojego kraju. W swojej długiej karierze grał on w takich klubach jak AEK Ateny, Crvena Zvezda, SC Heerenveen czy Odra Wodzisław Śląski.
Jak więc potoczą się losy Sebastiana Boenischa, skoro jego przejście do Stoke City jest już raczej nieaktualne? Obrońca reprezentacji Polski pozostaje obecnie wolnym zawodnikiem.
Czerwone Diabły w ciągu dnia poinformowały o porozumieniu z Harrym Maguire'em ws. przedłużenia kontraktu. Reprezentant Anglii zostaje na Old Trafford do końca czerwca 2027 roku.