Jakub Błaszczykowski wyleczył kontuzję pleców i wrócił do treningów z pełnymi obciążeniami.
Jakub Błaszczykowski ostatni mecz rozegrał w reprezentacji Polski przeciwko Meksykowi (fot. Łukasz Skwiot)
– Nic mnie nie boli, jestem już w pełni sił i gotowy do gry – zadeklarował Jakub Błaszczykowski w rozmowie ze „Sportbuzzerem”. Były kapitan reprezentacji Polski po kilku dniach treningów w Płocku, gdzie dzięki trenerowi tamtejszej Wisły i wujkowi piłkarza, Jerzemu Brzęczkowi mógł trenować z Leszkiem Dyją, wrócił już do Niemiec i wznowił treningi z VfL Wolfsburg. Niemcy byli zachwyceni tempem postępów zawodnika.
Informacje o stanie zdrowia Błaszczykowskiego potwierdził również Jacek Jaroszewski, lekarz reprezentacji Polski. – Zawodnik miał przeciążeniowy zespół bólowy, ale teraz nic już mu nie dolega, nie ma żadnego problemu. Błaszczykowski wrócił do zajęć z drużyną i myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy znów zobaczymy go na boisku – powiedział Jaroszewski cytowany przez „Łączy Nas Piłka”.
Kuba Błaszczykowski mówi dziś w Sportbuzzerze, że nic go już nie boli, że jest gotów do gry i dziękuje @leszek_dyja za pomoc w postawieniu na nogi. Labbadia twierdzi jednak że na miejsce w kadrze jest jeszcze za wcześnie, więc pewnie jeszcze z tydzień na Kubę poczekamy #BundesTAK
32-letni prawy pomocnik rozpoczyna więc walkę z czasem, by przygotować się do mistrzostw świata. Ostatni mecz Błaszczykowski rozegrał 13 listopada 2017 roku, gdy reprezentacja Polski podejmowała Meksyk. Od tamtej pory borykał się z urazem pleców, z którymi od dawna ma nawracające problemy. To właśnie bóle w tej części ciała uniemożliwiły mu udział w mistrzostwach świata 2006.
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.