Bez bramek w Warszawie. Legia podzieliła się punktami z Arką
Grająca rezerwowym składem Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z Arką Gdynia.
Na dużo roszad względem rewanżu z Banikiem Ostrawa zdecydował się w niedzielę Edward Iordanescu, mając już z tyłu głowy spotkanie z AEK-iem Larnaka w kwalifikacjach Ligi Europy. Od pierwszej minuty na plac gry wyszli Artur Jędrzejczyk, Claude Goncalves, Ilja Szkurin, Kacper Chodyna, Migouel Alfarela, Patryk Kun, Petar Stojanović, Radovan Pankov, Wojciech Urbański.
BEZ GOLI
Nie będziemy was ściemniać, że było to najbardziej ekscytujące widowisko. Tak naprawdę gra toczyła się przede wszystkim w środku pola, dużo było pojedynków, wyróżniał się m.in. Goncalves, zbierający sporo drugich piłek.
Legia szybko przejęła inicjatywę, ale niewiele z tego wynikało. W 6. minucie Stojanović dośrodkował do Jędrzejczyka, ten zgrał głową do Szkurina, ale strzał Białorusina instynktownie obronił Damian Węglarz. Golkiper Arki naprawdę dobrze zachował się również w 31. minucie, kiedy interweniował przy centrostrzale Chodyny z rzutu wolnego. I to by było właściwie na tyle, jeśli chodzi o naprawdę groźne sytuacje pod bramką gości w pierwszej połowie.
Arka długo miała problemy, aby poradzić sobie z pressingiem Legii. Gdynianie często tracili piłkę chwilę po tym, jak ją odzyskali. Pod koniec pierwszej części meczu drużyna prowadzona przez Dawida Szwargę zaczęła jednak dochodzić do głosu.
W 41. minucie po centrze Marca Navarro z rzutu wolnego w poprzeczkę głową trafił Dawid Abramowicz. Arka nieźle rozpoczęła również drugą połowę. Pięć minut po jej rozpoczęciu bliski szczęścia był Diego Percan, który głową obił słupek bramki strzeżonej przez Kacpra Tobiasza. Legia częściej utrzymywała się przy futbolówce, lecz miała problem ze stwarzaniem dogodnych okazji. W 83. minucie Węglarz obronił silny strzał WahanaBiczachczjana, który chwilę wcześniej zameldował się na murawie. W końcówce mieliśmy jeszcze oblężenie bramki Arki – uderzali wspomniany Ormianin, Wszołek czy Mileta Rajović, lecz ich starania zdały się na nic.
Kibice zgromadzeni na trybunach obiektu przy Łazienkowskiej w Warszawie nie zobaczyli w niedzielny wieczór bramek. To punkt, z którego na pewno bardziej może być usatysfakcjonowana Arka, choć gdynianie mieli również swoje szanse, których nie potrafili jednak wykorzystać. (FT)
Attila Szalai trafił do Pogoni. Środkowy obrońca został wypożyczony do końca sezonu 2025/26, z niemieckiego TSG 1899 Hoffenheim. Umowa nie zawiera opcji wykupu piłkarza przez klub ze Szczecina.
Rotacja się sprawdza, ale w wesołym miasteczku.