Zgodnie z oczekiwaniami nie było to porywające widowisko. Gra toczyła się głównie w środku pola przez co nie oglądaliśmy wielu sytuacji bramkowych.
Lechia już nie pod wodzą Tomasza Kaczmarka, a chwilowo pod Macieja Kaczmarka podejmowała rozpędzoną Wartę. Gdańszczanie chcieli przerwać fatalną serię w Ekstraklasie.
Gospodarze odważnie rozpoczęli ten mecz, ale to goście mieli pierwsi świetną okazję do strzelenia gola. W 13. minucie fatalny błąd popełnił Dusan Kuciak, którego nie wykorzystał Miłosz Szczepański. Po tej sytuacji kibice Lechii wyraźnie dali do zrozumienia swoim piłkarzem, że nie akceptują takiej gry.
W 66. minucie blisko upragnionego gola był Łukasz Zwoliński, ale jego strzał był zbyt lekki żeby zaskoczyć Adriana Lisa. Pod koniec meczu było widać, że obie ekipy grają o remis. W samej końcówce jednak to Lechia poczuła krew i nacierała na bramkę Lisa, ale Warciarze byli bardzo skuteczni w defensywie.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.