Bartosz Bereszyński otrzymał kolejną szansę na grę w pierwszym składzie reprezentacji i ponownie udowodnił, że staje się bardzo ważnym ogniwem zespołu narodowego. Obrońca Sampdorii Genua w meczu z Urugwajem wypadł znakomicie, co jest szczególnie cenne, ponieważ po raz pierwszy miał okazję grać w systemie, w którym pełnił rolę tzw. „wahadłowego”, którego zadaniem jest dbanie o obronę i włączanie się do akcji ofensywnych.
Bartosz Bereszyński dobrze czuł się w roli „wahadłowego” (fot. Cezary Musiał)
– To był mój pierwszy raz w takim ustawieniu. Uważam jednak, że pasuję do takie stylu gry. Lubię dużo biegać, nie mam problemów z powrotami i myślę, że moja wydolność pozwala mi grać na takiej pozycji – komentował na gorąco Bereszyński.
Defensor Sampdorii był również zdania, że cały zespół zdał egzamin, tym bardziej, że czasu na treningi nie było zbyt dużo. – Myślę, że jeśli spojrzymy na to, jak niewiele czasu mieliśmy na treningi, to zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, szczególnie na tle tak wymagającego rywala – dodał.
Bereszyński odniósł się również do wydarzenia dnia, a więc pożegnania Artura Boruca. – Artur to na pewno wielka postać, która dla reprezentacji zrobiła bardzo dużo. Rozegrał w kadrze wiele znakomitych meczów i mogę śmiało powiedzieć, że podziwiam go za to co wniósł do tego zespołu – zakończył.
Całą rozmowę z Bartoszem Bereszyńskim można znaleźć poniżej.
Jan Urban ewidentnie nie ceni Ekstraklasy! [WIDEO]
Selekcjoner reprezentacji Polski powołał tylko pięciu piłkarzy z Ekstraklasy. Jan Urban powiedział także, że nasza liga odstaje od poziomu reprezentacji.
Urban o Świderskim: nie zawodzi jako pierwszy, czy drugi wybór
Jan Urban odniósł się do powołania Karola Świderskiego. Selekcjoner wskazał, że napastnik jest ważną postacią kadry i zawsze daje coś ,,ekstra''.
To oni powalczą o awans na młodzieżowe EURO! Znamy powołania do kadry U-21
Jerzy Brzęczek powołał 25 zawodników na ostatnie dwa spotkania eliminacji do EURO U-21. Polacy zagrają o awans w Katowicach ze Szwecją i z Włochami na wyjeździe.