Jeśli w Realu Madryt dojdzie do jakichś personalnych przetasowań, to najwcześniej na początku stycznia. Chodzi oczywiście o osobę Rafaela Beniteza, który od dłuższego czasu jest wskazywany przez media jako ten, który własną głową zapłaci za niezadowolenie kibiców.
Rafael Benitez przynajmniej do końca roku pozostanie na stanowisku (foto: Ł.Skwiot)
Hiszpański szkoleniowiec od dłuższego czasu znajduje się na cenzurowanym i nie jest zbyt lubiany na Estadio Santiago Bernabeu. Co więcej, bardzo głośno mówi się o jego konfliktach z kolejnymi piłkarzami Królewskich – m.in. z Cristiano Ronaldo i Tonim Kroosem.
Jeśli dołożyć do tego rozczarowujące wyniki i niezbyt efektowny styl gry zespołu, to mamy gotowy przepis na zwolnienie Beniteza i zatrudnienie nowego trenera
Jak jednak donosi „Marca”, Florentino Perez, prezydent Realu nie zamierza jednak podejmować żadnych decyzji w tej sprawie przed końcem roku. To z kolei oznacza, że Benitez poprowadzi swoją drużynę w meczu z Realem Sociedad zaplanowanym na 30 grudnia.
Media: Barcelona ściągnie latem gracza Manchesteru City?
Rayan Cherki znalazł się na radarze FC Barcelony. Mistrzowie Hiszpanii chcą wykorzystać sytuację, w której Obywatele będą zmuszeni do sprzedaży swoich gwiazd.
Media: Wiadomo, co ze zdrowiem Raphinhi! Kibice mogą spać spokojnie
Gwiazda FC Barcelony musiała opuścić zgrupowanie reprezentacje Brazylii po tym, jak doznała kontuzji uda. Wygląda na to, że napastnikowi jednak nic poważniejszego nie dolega.