Po przejściu do KRC Genk to stało się już tradycją. Młody golkiper nie może przebić się do pierwszego składu. Laszlo Koteles cały czas wygrywa rywalizację z Polakiem.
W niedzielę Węgier raz skapitulował. KRC Genk zmierzyło się na wyjeździe z SV Zulte-Warege. W 67. minucie bramkę dla gospodarzy zdobył Jens Naessens. Wydawało się, że takim wynikiem zakończy się mecz. Jednak goście w samej końcówce zdołali zremisować. Gola na wagę punktu strzelił Jeroen Simaeys.
Remis KRC Genk z tak słabym rywalem jest zaskoczeniem. Aktualny mistrz Belgii poległ w starciu z trzecią drużyną od końca tabeli.