Bundesliga
u stóp Roberta Lewandowskiego. W hicie ligi niemieckiej Bayern
Monachium na swoim stadionie wygrał aż 4:0 z Borussią Dortmund, a
polski napastnik zdobył dwie bramki!
Mecz z Borussią Dortmund był kolejnym popisem Roberta Lewandowskiego. Byłemu klubowi polski napastnik zadał dwa ciosy (foto: Nordphoto/Imago Sport/Forum)
Na
pierwszego gola w sobotnim hicie 11. kolejki Bundesligi trzeba było
czekać nieco ponad kwadrans. W 17. minucie zmagań Francuz Benjamin Pavard
dośrodkował w pole karne, gdzie Lewandowski znakomicie uciekł
obrońcom BVB i mocnym uderzeniem głową posłał piłkę do siatki.
Zdobywając
tę bramkę, Polak został pierwszym zawodnikiem w historii
Bundesligi, który strzelał gole w jedenastu kolejkach z rzędu!
Po
przerwie Bayern potwierdził zdecydowaną przewagę nad Borussią w
tym spotkaniu. 120 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy trybuny
stadionu w Monachium ponownie świętowały. Thomas Mueller
przytomnie podawał do Lewandowskiego, który jednak nie trafił w
piłkę. Na szczęście dla gospodarzy akcje zamykał Serge Gnabry,
który oddał celny strzał.
Niespełna
kwadrans przed końcem meczu drugą bramkę zdobył Lewandowski.
Polski snajper efektownie wymienił podania z Muellerem, a następnie
uderzeniem z bliska nie dał Romanowi Buerkiemu szans na skuteczną
interwencję. Dla Lewego to już 16. gol strzelony w tym sezonie
Bundesligi!
Ostatecznie
Bawarczycy zwyciężyli aż 4:0. W 80. minucie, po zagraniu Ivana
Perisicia, piłkę do własnej bramki pechowo skierował Mats
Hummels.
Lewandowski
oczywiście rozegrał cały mecz. Z kolei Łukasz Piszczek porażkę
drużyny z Dortmundu oglądał tylko z perspektywy ławki
rezerwowych.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.