Dni Ronalda Koemana jako szkoleniowca Barcelony są policzone. Klub wybrał już głównego kandydata do zastąpienia Holendra i wykonał pierwszy ruch, by go zatrudnić.
Camp Nou może zostać nowym miejscem pracy Roberto Martineza. (fot. Reuters)
Trener Blaugrany nie dogaduje się z Joanem Laportą, prezydentem klubu, drużyn gra słabo, atmosfera jest parszywa. Z tej mąki chleba na Camp Nou nie będzie. Wie to zarząd, który postawił już krzyżyk na Koemanie i stara się zwerbować nowego szkoleniowca.
Dziennikarze portalu „Goal” informują, że Barcelona skontaktowała się z Roberto Martinezem, który jest faworytem do przejęcia schedy po były selekcjonerze Oranje. Do oficjalnych rozmów nie doszło, ale Hiszpan jest rzekomo zainteresowany posadą opiekuna Dumy Katalonii.
Martinez jest obecnie selekcjonerem reprezentacji Belgii, lecz powiadomił tamtejszą federację, iż chętnie skorzysta z oferty Barcelony, jeśli taką otrzyma. Nie zrobi tego jednak szybciej niż po finałach Ligi Narodów, które odbędą się na początku października.
Dla Roberto Martineza Barcelona byłaby pierwszym hiszpańskim klubem w karierze szkoleniowej. Wcześniej pracował w Swansea City, Wigan Athletic oraz Evertonie.
Ancelotti ma problem. Obrońcę Canarinhos czeka długa absencja
Na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach świata nie wystąpi Eder Militao. Środkowy obrońca nabawił się urazu, który wyklucza go z gry na około pół roku.
Skandal na meczu w Hiszpanii! Cios prosto w twarz [WIDEO]
W meczu Hueski z Realem Zaragoza doszło do skandalicznej sytuacji. Golkiper Esteban Andrada został ukarany czerwoną kartką, po czym uderzył rywala pięścią w twarz.