FC
Barcelona wykonała kolejny krok w stronę mistrzostwa Hiszpanii. W
sobotnim meczu 33. kolejki Primera Division drużyna prowadzona przez
trenera Ernesto Valverde przed własną publicznością zwyciężyła
2:1 Real Sociedad.
Foto: Kiko Huesca/Reuters
Na
premierowego gola w sobotnim spotkaniu rozgrywanym na Camp Nou trzeba
było czekać do końcówki pierwszej połowy. W 45. minucie gry
wynik zawodów otworzył Clement Lenglet: francuski obrońca
efektownie uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
swojego rodaka, Ousmane Dembele.
Goście
z San Sebastian odrobili stratę w 62. minucie zmagań. Mikel Merino
wykonał kapitalne, prostopadłe podanie w pole karne Barcelony. Tam
Juanmi wyprzedził Gerarda Pique i posłał piłkę do bramki
strzeżonej przez Marca-Andre Ter Stegena.
Duma
Katalonii potrzebowała zaledwie 120 sekund, aby ponownie wyjść na
prowadzenie. Lionel Messi podał do Jordiego Alby, a ten wbiegł z
piłką w pole karne, po czym minął jednego z rywali i oddał mocny
strzał słabszą, prawą nogą. Argentyńczyk Geronimo Rulli nie
zdołał zatrzymać tego strzału.
Sobotnie
zwycięstwo umocniło Barcę na pozycji lidera tabeli ligi
hiszpańskiej. Na pięć kolejek przed końcem sezonu Blaugrana ma
dziewięć punktów przewagi nad Atletico Madryt.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.