– Czuję zawód, ponieważ my graliśmy w piłkę, a rywale zdobyli trofeum – powiedział Jose Mari Bakero po przegranym przez Lecha rzutami karnymi finale Pucharu Polski z Legią.
Hiszpański trener prowadząc najpierw Polonię Warszawa, a później Lecha Poznań z Legią jeszcze nie przegrał. Odniósł trzy zwycięstwa i raz zremisował. Nie przegrał także w Bydgoszczy, ale obroniona przez Wojciecha Skabę „jedenastka” Bartosza Bosackiego, że Hiszpan nie zdobył swojego pierwszego trofeum na polskiej ziemi. I pewnie nie zdobędzie, bo mało prawdopodobne, by poprowadził Lecha w następnym sezonie.
– Gratuluję Legii wygranej w rozgrywkach o Puchar Polski. Dziękuję kibicom, którzy przyjechali do Bydgoszczy i pomogli nam. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była fenomenalna. Niestety brakowało nam wykończenia. Prowadząc 1:0 powinniśmy podwyższyć prowadzenie. W drugiej połowie Legia zaatakowała, wkładała wiele serca. Sprzyjało im szczęście, tak jak przy bramce. Przez cała dogrywkę my graliśmy piłką, a nasi rywale stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach. Żałujemy, że Kiełb trafił w poprzeczkę, a Mikołąjczak nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Teraz musimy skupić się na rozgrywkach ligowych – powiedział Bakero. – Natomiast zachowanie kibiców obydwu drużyn było fatalne. Na meczu byli delegaci UEFA. To nie da wam dobrej opinii przed przyszłorocznym Euro – dodał.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.