W ostatnim sobotnim spotkaniu La Liga Atletico Madryt niespodziewanie uległo Eibarowi. Czyżby graczy Diego Simeone prześladowały koszmary z pobytu w Arabii Saudyjskiej?
Cholo Simeone musi czym prędzej zmotywować sowich piłkarzy do lepszej gry. (fot. Reuters)
Porażka z Realem Madryt w kolejnym meczu finałowym niewątpliwie zabolała kibiców Los Colchoneros. Jej okoliczności były tym smutniejsze, że Superpuchar Hiszpanii wydawał się na wyciągnięcie ręki, a będąc bardziej precyzyjnym – jeden dobry strzał Alvaro Moraty. Tego powstrzymał jednak Fede Valverde, stając się z miejsca bohaterem i antybohaterem starcia. Z perspektywy owego niepowodzenia ligowa potyczka z Eibarem jawiła się jako doskonała okazja na odreagowanie.
Podopieczni Jose Mendilibara plasowali się przed tą kolejką na szesnastym miejscu w tabeli i wciąż walczą o byt w elicie. Mimo to, zdołali zaskoczyć Atletico, co może okazać się istotnym czynnikiem boju o utrzymanie – tak punktowo, jak i mentalnie.
Architektem zwycięstwa stał się Sergio Enrich, który w 10 minucie spotkania umiejętnie przedłużył dośrodkowanie z rzutu rożnego i umożliwił Estebanowi Burgosowi otwarcie wyniku meczu. Co do asystenta, był to jego jubileuszowy, pięćdziesiąty udział w akcji bramkowej Eibaru na poziomie La Liga.
50 – Sergi Enrich has been involved in 50 goals for Eibar in @LaLigaEN (31 goals and 19 assists), at least 24 more than any other player for the club. Captain. pic.twitter.com/WohDvOTGcR
Goście starali się odpowiedzieć, lecz najaktywniejszy z nich – Angel Correa – dwukrotnie uderzył obok słupka – najpierw głową, a następnie nogą. Zmęczone, zdemotywowanie Atletico nie zdołało doprowadzić do wyrównania, o zbliżeniu się do trzech punktów nie wspominając. Tym bardziej, że chwilę przed końcem meczu na 2:0 podwyższył Exposito.
Niniejsza porażka sprawia, iż podopieczni Cholo Simeone tracą do liderującego Realu tyle samo oczek, ile dzieli ich od dziesiątej w tabeli Granady. Jak tak dalej pójdzie, zamiast myśleć o mistrzostwie zespołowi ze stolicy przyjdzie niebawem drżeć o miejsce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów.
Real postawi ultimatum klubowi Serie A! W przeciwnym wypadku talent wróci do Madrytu
Zanosi się na to, że do Realu Madryt po 2 latach wróci młoda gwiazda, uczestnik tegorocznych mistrzostw świata. Jego obecny pracodawca będzie miał jednak możliwość wykupienia go.
Atletico wyceniło Alvareza. FC Barcelona musi wydać fortunę na piłkarza!
Julian Alvarez po ostatnim meczu Argentyny oznajmił, że jego celem jest transfer do innego klubu. Atletico nie chce go sprzedawać, tym bardziej do FC Barcelony. Kwota wykupu jest kosmiczna.