Astiz skomentował remis z Lechią Gdańsk. „Jesteśmy świadomi momentu, w jakim się znaleźliśmy”
Legia Warszawa znowu nie dała rady zainkasować kompletu punktów w meczu ligowym. Uratowany remis 2:2 z Lechią Gdańsk nie może jednak przysłonić bardzo słabego spotkania w wykonaniu stołecznych.
Można powiedzieć, że gdyby nie gol i asysta Bartosza Kapustki tego dnia, to trudno byłoby o jakiekolwiek punkty dla Wojskowych. Legia kreowała bardzo mało, a jedyne sytuacje, jakie się pojawiały, to te po błędach rywali.
Choć długo się wydawało, że Lechia po sześciu latach wreszcie wywiezie trzy punkty z Warszawy, to szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Na minutę przed końcem spotkania do siatki trafił Wojciech Urbański.
Wynik z Lechią z przebiegu gry może delikatnie Legię cieszyć, ale całościowo trzeba brać jako rozczarowanie, o którym wspomniał na konferencji pomeczowej tymczasowy szkoleniowiec – Inaki Astiz.
– Porównując to spotkanie do ostatnich, to dziś nie zasłużyliśmy na więcej. W poprzednich było inaczej. Mieliśmy trochę szczęścia w końcówce, strzelając na 2:2. Jednak ogólnie rzecz biorąc, to jesteśmy rozczarowani. Zdajemy sobie sprawę, w jaki to jest moment. Chcemy i musimy zacząć wygrywać – mówił trener Legii.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.