Gotowy do gry jest już Inaki Astiz. Hiszpan nie może się doczekać powrotu na boisko.
– Bardzo się cieszę, że jestem już z drużyną. Dawno nie było mnie w osiemnastce meczowej – po raz ostatni w meczu ze Śląskiem kończącym ubiegły sezon. Potem przyszła kontuzja, operacja, rehabilitacja, czas potrzebny na dojście do formy. Zagrałem trzy mecze w drugim zespole. Długo czekałem na moment, by wrócić do kadry na mecz – przyznał Hiszpan.
– Nie mam żadnych problemów, czuję się znakomicie. Trenuję i walczę o to, aby otrzymać szansę, którą następnie chcę wykorzystać. Każdy, kto wyjdzie na boisko, stara się grać najlepiej jak potrafi. Nie mam wątpliwości, że jeśli tylko pojawię się na boisku, to zrobię wszystko, by dać drużynie wymaganą jakość. Murawa pokaże, jak wyszło – dodał Astiz.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.