Przejdź do treści
Artur Sobiech dla PN: Brak powołania od Fornalika? Nie spodziewałem się…

Polska Reprezentacja Polski

Artur Sobiech dla PN: Brak powołania od Fornalika? Nie spodziewałem się…

Artur Sobiech, choć przez bardzo długi czas był w Polsce napastnikiem numer dwa, w naszych mediach pozostawał w zasadzie niewidoczny. Nie udzielał wielu wywiadów, nie opowiadał o życiu w Hanowerze, sytuacji w klubie, złości po Euro. Z byłym zawodnikiem Polonii Warszawa spotkaliśmy się na 90 minut w hotelu Marriott tuż przy AWD-Arena w Hanowerze i zadaliśmy kilka nurtujących pytań. Między innymi o to, jak się czuł, gdy na ostatnie zgrupowanie przed meczami z Ukrainą i San Marino nie otrzymał powołania od selekcjonera Waldemara Fornalika.

Dlaczego nie znalazł się pan w kadrze Hannoveru 96 na mecz ze Stuttgartem? W Polsce zaczęły pojawiać się plotki, że został pan odsunięty, bo nie strzela goli i prezentuje niezadowalającą trenera formę.
Bzdura. Przez cały tydzień poprzedzający mecz ze Stuttgartem nie trenowałem z powodu choroby – wyjaśnia zdziwiony Sobiech (na zdjęciu), napastnik Hannoveru 96 i reprezentacji Polski. – Nie było mnie w meczowej osiemnastce z powodów zdrowotnych. Nie wiem, kto rozsiewa takie plotki, nawet nie chcę wiedzieć. Teraz trenuję normalnie z drużyną i jestem brany pod uwagę przez szkoleniowy sztab.

Może plotki biorą się z niedomówień i faktu, że w zasadzie jest pan nieobecny w polskich mediach? Wywiady z panem pojawiają się niezwykle rzadko, a kontakt jest wyjątkowo trudny.
Akurat z tym ograniczonym kontaktem się nie zgodzę. Trudność może wynikać z faktu, że polskiego numeru telefonu w zasadzie już nie używam, a niemieckim dysponuje naprawdę ograniczona grupa osób. Ale udało nam się w końcu umówić na spotkanie w Hanowerze, odwiedziliście mnie, więc chyba wszystko jest OK (śmiech).

Może nie do końca wszystko. W meczach Bundesligi pojawia się pan na boisku z dużą regularnością, ale są to w zasadzie tylko fragmenty drugich połówek. Wyjeżdżając do Niemiec, na pewno liczył pan na więcej. Czy nie zakładał pan mimo wszystko, że przedostanie się do pierwszego składu szybciej?
Oczywiście, że liczyłem na szybsze znalezienie się w wyjściowej jedenastce. Ale jedynym sposobem na wskoczenie do składu jest skupienie się na wszystkich szansach, jakie się ma, do przekonania trenera. Widocznie muszę jeszcze bardziej zapieprzać na treningach, a szansa w końcu przyjdzie.

Irytuje pana fakt, że w zasadzie każdy mecz rozpoczyna na ławie?
Na pewno nie jestem zadowolony z takiej sytuacji. Każdy ambitny piłkarz już tak ma, że chce grać, chce zaliczać kolejne mecze w jak największym wymiarze. W Hannoverze 96 w szerokiej kadrze jest ponad 20 zawodników, a miejsc w składzie tylko 11. Raz gram, raz nie. Akceptuję to, ale to oczywiste, że chcę w końcu wywalczyć miejsce w wyjściowej jedenastce.

Był taki okres, że był pan w naprawdę wysokiej dyspozycji, wychodził w pierwszym składzie i strzelał ważne, decydujące o punktach gole. Później się to jednak rozmyło. Dlaczego?
Rzeczywiście, był taki czas, że grałem regularnie, trener bardzo we mnie wierzył, strzeliłem kilka ważnych goli. Niestety, jak na złość w tym bardzo dobrym dla mnie czasie złapałem kontuzję, wypadłem na dwa spotkania z kadry. Pod moją nieobecność do składu wskoczył ktoś inny, odpalił, i już ciężko było wrócić. Jak widać: raz z górki, raz pod górkę.


Od tego momentu rozmawiał pan z trenerem Slomką o pana sytuacji w zespole? O tym, że nie gra w pierwszym składzie?
Nie.

Dlaczego? To coś dziwnego?
Nie, nie chodzi o to. Tu po prostu nie ma co gadać. Tu trzeba grać, walczyć o miejsce w składzie. Pokazywać wartość na treningach, a nie w dyskusjach. Ciężko pracuję, więc szansa przyjdzie na pewno.

Ostatnio w pierwszym składzie Hannoveru 96 przede wszystkim występują Diouf i Abdellaoue. Czuje się pan od nich słabszy?
Absolutnie nie. Wszyscy prezentujemy wyrównany poziom, w kadrze zespołu jest kilku napastników, dzięki czemu trener ma duże pole manewru.

Czy dał pan sobie jakiś czas, w którym musi w końcu wystrzelić w Hannoverze 96, a po którym zacznie szukać nowego klubu? Czy w ogóle taka opcja jest brana przez pana pod uwagę?
Na razie nie ma w ogóle takiego tematu. Mam ważny kontrakt, o innych klubach nawet nie myślę.

Pytam o to, bo selekcjoner Fornalik zapowiedział, że do kadry będzie powoływał tylko regularnie grających w swoich klubach zawodników. Pana na ostatnim zgrupowaniu nie było…
Trener Fornalik postanowił postawić na innych zawodników, więc trzeba to zaakceptować. Trzeba wywalczyć sobie miejsce w klubie, później będzie można myśleć o kadrze.

Ktoś ze sztabu kadry zadzwonił chociaż do pana i wyjaśnił, dlaczego powołanie do klubu nie zostało wysłane? W końcu był pan regularnie powoływany i przez długi czas był pan napastnikiem numer dwa w polskiej piłce.
Nie, nie było żadnego kontaktu ze strony sztabu kadry.

Spodziewał się pan, że powołania nie dostanie?
Nie, nie spodziewałem się, że nie zostanę powołany na mecze z Ukrainą i San Marino, bo od Euro do kadry byłem powoływany w miarę regularnie. Pierwszy raz przytrafiła mi się taka sytuacja. Cóż, rąk nie załamuję, a takie pominięcie jeszcze bardziej zmotywowało mnie do ciężkiej pracy.

Co pan czuł, gdy ostatecznie powołanie nie wpłynęło do klubu, a później nikt nawet nie starał się z panem skontaktować? Musiał to być dla pana spory dzwon…
Selekcjoner podejmuje decyzje, z których nie musi się nikomu tłumaczyć. Najwidoczniej trener Fornalik uznał, że nie będę mu w meczach z Ukrainą i San Marino potrzebny.

Czy uważa pan, że na kadrę powinni być rzeczywiście powoływani piłkarze, którzy regularnie grają w swoich klubach? A może taki klucz jest niepełny, może jednak powołania powinny płynąć po prostu do najlepszych piłkarzy, którymi aktualnie selekcjoner dysponuje, mimo że akurat przesiadują na ławie?
Oczywiście, że powołania powinny być wysyłane do najlepszych…

…w kadrze na Ukrainę i San Marino znaleźli się Milik i Teodorczyk, czyli zawodnicy, którzy wtedy też mieli problemy z regularnym graniem. Niektórzy grali w zasadzie mniej od pana. Jest pan słabszy od Milika i Teodorczyka?
(głęboki wdech) To oczywiste, że nie czuję się słabszy od chłopaków, którzy dostali powołania. Tu chodzi o coś innego: selekcjoner ma swoją koncepcję, na bazie której buduje zespół. Nie będę się przecież wypowiadał, kto ma być powoływany, a kto powoływany być nie powinien. Tak jak powiedziałem, widocznie na tym zgrupowaniu selekcjonerowi nie byłem potrzebny.

Nie ma pan wrażenia, że ucieka panu przez palce szansa, która pojawiła się w reprezentacji? Lewandowski nie strzelał, media nawoływały do grania dwoma napastnikami, a Sobiecha nie było nawet na zgrupowaniu…
Nie rozpatrywałem tej sytuacji w takich kategoriach. Dla mnie najważniejszy jest fakt, że na tę chwilę dla selekcjonera Waldemara Fornalika nie jestem napastnikiem numer dwa w Polsce. Teraz muszę to odmienić, bo chcę wrócić do kadry narodowej.

Lewandowski jest w ogóle do wygryzienia ze składu w reprezentacji? Trenuje pan z nim na zgrupowaniach, patrzy na niego i co mówi w głębi duszy? O kur…, on to jest nie do ruszenia?
Wszyscy widzimy, na jakim poziomie teraz Robert gra i zdobywa gole. Borussię wprowadzi do półfinału Ligi Mistrzów (rozmowa przeprowadzona kilka godzin przed meczem BVB – Malaga – przyp. red.), w całej edycji Champions League jest jednym z najlepszych strzelców, a w Bundeslidze najlepszym.


Reprezentacja rzeczywiście pozbawiona jest ducha, pierwiastka zespołowości? Często słyszymy o tym, że w zespole narodowym jest pełno konfliktów, piłkarze za sobą nie przepadają. Pan jest ważną częścią tej kadry, więc coś na ten temat może powiedzieć.
To już jest tak oklepany temat, że aż nie chce się o nim rozmawiać. Eksperci są od komentowania, my od grania.

Łatwo jest grać, gdy cały czas ktoś podgrzewa antagonizmy w zespole?
My się nie grzejemy, gdy ktoś próbuje cokolwiek podgrzewać. To kwestia umiejętności odcięcia się od tego zamieszania. A jeśli ktoś nie potrafi sobie z tym poradzić, to już jego problem.

Czyli z Obraniakiem się pan kumpluje?
Każdy ma swoich przyjaciół w kadrze, z którymi trzyma się bliżej.

Czyli nie jeździ pan z Ludo kupować dzieł sztuki do domów aukcyjnych w Londynie?
Nie, każdy ma swoje zainteresowania, ja akurat mam inne hobby.

Długo siedziała w panu porażka na Euro? Był pan przecież w kadrze, ale szansa zaliczenia choćby minuty przeszła panu koło nosa. Była złość na Smudę, że nie pozwolił powalczyć o bramki, gdy były one potrzebne do wyjścia z grupy?
To była wielka okazja, więc po porażce było też wielkie rozczarowanie. Nie ma jednak co do tego wracać, bo to historia. Czułem bardziej sportową złość niż osobisty żal do selekcjonera. Też chciałem zagrać, spróbować dać coś od siebie tej drużynie. Obecnie skupiam się na tym, co teraz i co jutro. Wczoraj mnie nie interesuje.

Zdziwiło pana, że styczniowe negocjacje Pawła Wszołka potoczyły się tak, jak się potoczyły?
Przede wszystkim zacznijmy od tego, że negocjacje wcale nie toczyły się tak szybko. Pierwsze rozmowy miały miejsce jeszcze w grudniu, a informacje są sprawdzone, bo od Edwarda Kowalczuka (pracownik ds. przygotowania fizycznego w Hannoverze – przyp. red.). Paweł dzwonił do mnie, wypytywał o warunki. Teraz musi się naprawdę bardzo postarać, żeby mu się druga taka szansa w karierze przytrafiła…

Czyli według pana był to zły krok zawodnika Polonii…
Wtedy Polonia była na fali, piłkarze mieli dobre notowania, choć rozegrali w zasadzie tylko kilka meczów. Teraz wszystko poszło w dół… Chyba razem możemy powiedzieć, że to był zły wybór.


W Hanowerze Rozmawiał Paweł KAPUSTA
Wywiad został przeprowadzony 9.04.2013 r.
fot. Łukasz Skwiot

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 35/2026

Nr 35/2026

Polska Reprezentacja Polski

Tobiasz obronił rzut karny, a Kozłowski z dubletem! Polskie show w Turcji [WIDEO]

Gaziantep Kacpra Tobiasza i Kacpra Kozłowskiego wygrał 4:2 z Goztepe. Polski bramkarz obronił strzał z rzutu karnego, a pomocnik ustrzelił dublet.

Tobiasz obronił rzut karny, a Kozłowski z dubletem! Polskie show w Turcji [WIDEO]
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jan Ziółkowski poważnie kontuzjowany! Czeka go dłuższa przerwa od gry

Jan Ziółkowski wypada z gry na dłuższy czas! Potwierdził to już trener AC Monza.

2025.09.07 CHORZOW  STADION SLASKI
MECZ PILKA NOZNA ELIMINACJE MISTRZOSTWA SWIATA
POLSKA vs FINLANDIA
N/Z JAN ZIOLKOWSKI
FOTO: ARTUR KRASZEWSKI / PRESSFOCUS

2025.09.07 CHORZOW  STADION SLASKI
FOOTBALL WORLD CUP QUALLIFING
POLAND  vs FINLAND
N/Z JAN ZIOLKOWSKI
FOTO: ARTUR KRASZEWSKI / PRESSFOCUS
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Bartosz Mazurek z golem! Dopełnił pogrom RB Salzburg

RB Salzburg z pewnym triumfem w 1/16 finału Pucharu Austriii. Bartosz Mazurek wpisał się na listę strzelców.

Fussball: Österreich: UEFA Europa League Qualifikation 2026/2027 - 3. Runde, 06.08.2026 - FC Red Bull Salzburg Österreich vs. Pafos FC Zypern - Red Bull Arena Wals-Siezenheim, Österreich Bartosz Mazurek FC Salzburg *** Soccer Austria UEFA Europa League Qualifying 20262027, Round 3, August 6, 2026, FC Red Bull Salzburg Austria vs. Pafos FC Cyprus, Red Bull Arena, Wals-Siezenheim, Austria, Bartosz Mazurek, FC Salzburg Copyright: xLUKAxKOLANOVICx
2026.08.06 Salzburg
pilka nozna , Liga Europy
FC Red Bull Salzburg - Pafos FC 
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polski gol w Ligue 1! Szymański i Frankowski zaangażowani [WIDEO]

Sebastian Szymański z asystą, a Przemysław Frankowski z golem! Tak Stade Rennes objęło prowadzenie w meczu z Angers.

Joie des joueurs du Stade Rennais aprés le but de Sebastian Szymanski (Stade Rennais) - Photo : Baptiste Autissier/Baptiste Autissier / Psnewz/ SIPA /00330326_0074/Credit:PSNEWZ/SIPA/2608232113
2026.08.23 Rennes
pilka nozna liga francuska
Stade Rennes - Paris Saint-Germain
PSG
Foto PSNEWZ/SIPA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

To będzie nowy reprezentant Polski? Jan Urban miał się przekonać

Zbliżają się jesienne mecze reprezentacji Polski. Tymczasem selekcjoner ma otwierać się na nieoczywiste powołanie.

2026.03.30 Stockholm
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Trening i konferencja prasowa przed Szwecja - Polska
N/z Jan Urban (trener, head coach)
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2026.03.30 Stockholm
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round
Training and press conference before Sweden - Poland
Jan Urban (trener, head coach)
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej