W sobotę Arsenal stracił pozycję lidera tabeli Premier League na rzecz Manchesteru City. W niedzielę pewnie pokonał Brentford i znów wdrapał się na szczyt stawki.
Jesus trafił do siatki głową. (fot. Forum)
Kanonierzy upiekli dziś dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie dość, że ponownie rozsiedli się w fotelu lidera, to jeszcze zaprezentowali właściwą reakcję na poprzedni występ ligowy, w którym ulegli Manchesterowi United. Dziś wiadomo już, że w żadnym wypadku nie był to początek zapaści drużyny. Nadal jest ona w wysokiej formie.
Brentford nie miał w starciu z Arsenalem żadnych szans. Po 28 minutach gry przegrywał już 0:2. Najpierw głową trafił do siatki William Saliba. Potem w ten sam sposób wynik podwyższył Gabriel Jesus.
Tuż po przerwie Kanonierzy zamknęli rezultat i nie pozostawili rywalom złudzeń, co do tego, kto jest lepszy. Znakomity strzał z dystansu, po którym piłka odbiła się od słupka i przekroczyła linię bramkową, oddał Fabio Vieira.
Arsenal znów jest pierwszy w tabeli Premier League. Po siedmiu kolejkach ma w dorobku osiemnaście punktów.
Guardiola broni ważnego gracza. „Musi lepiej funkcjonować w systemie”
W spotkaniu 29. kolejki Premier League z Nottingham Forest, Phil Foden po raz pierwszy od prawie miesiąca, pojawił się w pierwszym składzie Manchesteru City. Choć znów zawiódł, Pep Guardiola nie zamierza go krytykować.
Oxford United odniósł ważne zwycięstwo z Preston w kontekście walki o utrzymanie w Championship. Pokaźnych rozmiarów cegiełkę od zwycięstwa The Us dołożył Michał Helik.
Matty Cash z powodu dolegliwości związanych z łydką nie wyszedł na drugą połowę środowego spotkania z Chelsea. Pojawiły się nowe informacje ws. stanu zdrowia obrońcy Aston Villi.