Prawie przez całą rundę Lech Poznań musiał radzić sobie bez Manuela Arboledy. Jednak Kolumbijczyk chce w tym roku jeszcze pomóc kolegom z drużyny.
– Czuję się dobrze, mogę grać bez problemów. W końcu. Wystąpiłem w trzech sparingach po 45 minut, w każdym z nich czułem się coraz lepiej – powiedział Arboleda.
Okazuje się, że jeszcze na długi czas przed operacją Arboleda walczył z bólem. – Do czasu operacji przez sześć miesięcy ścigałem się z bólem. Tak bardzo mnie bolało, że nie mogłem nawet o własnych siłach podnieść się z łóżka. To była tortura. Żona i dzieci musiały mi pomagać wstać. W takim stanie grałem przez wiele miesięcy, więc ta operacja w pewnym momencie była konieczna. Teraz pojawi się odnowiony Manuel Arboleda – zapowiedział Kolumbijczyk.
Obecnie Kolejorz zajmuje piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy. Pod nieobecność Arboledy duet stoperów tworzyli głównie Marcin Kamiński z Hubertem Wołąkiewiczem.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.