Hull
City doznało pierwszej porażki w sezonie 2017/18. W meczu trzeciej
kolejki angielskiej Championship Tygrysy na swoim stadionie przegrały
2:3 z Wolverhampton Wanderers. Całe spotkanie w drużynie gospodarzy
rozegrał Kamil Grosicki.
Wtorkowe
spotkanie rozgrywane na KC Stadium w Hull świetnie rozpoczęli
goście. Już w szóstej minucie Wolverhampton wyszło na prowadzenie
po bramce zdobytej przez Rubena Nevesa. Asystę przy golu 20-letniego
Portugalczyka zanotował Szkot Barry Douglas, doskonale znany polskim kibicom z
występów w Lechu Poznań.
Gospodarze
doprowadzili do remisu w 27. minucie zmagań. Wówczas piłkę do
bramki strzeżonej przez Johna Ruddy’ego skierował doświadczony
angielski stoper Michael Dawson.
Jeszcze
przed przerwą Wolverhampton ponownie objęło prowadzenie. W 43.
minucie gry na listę strzelców wpisał się Diogo Jota. Portugalski
skrzydłowy wykorzystał podanie od 19-letniego Brighta Enobakhare.
Na
kolejne gole kibice musieli poczekać do samej końcówki zawodów. W
90. minucie Wilki prowadziły już 3:1 po trafieniu rezerwowego Nouhy
Dicko. Już w doliczonym czasie gry rozmiary porażki gospodarzy
zmniejszył David Meyler – Irlandczyk wykorzystał rzut karny,
ustalając tym samym wynik spotkania na 2:3.
Cały
mecz w Hull City rozegrał skrzydłowy reprezentacji Polski, Kamil
Grosicki.
Nie tylko Guardiola. Pomocnik również może odejść z Manchesteru City
Coraz więcej wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu The Citizens opuści Pep Guardiola. W ślady hiszpańskiego szkoleniowca może podążyć jedna z kluczowych postaci ekipy z Etihad Stadium.