Podziałem punktów zakończył się ostatni mecz 24. kolejki Premier League między Liverpoolem a Tottenhamem. Dla „The Reds” był to już ósmy remis przed własną publicznością w obecnym sezonie.
Kibice wyspiarskiej piłki, po pięknym meczu Chelsea-Manchester, mieli nadzieję na podobne emocje w spotkaniu na Anfield. Pierwsza połowa była prowadzona w szybkim tempie, jak na ligę angielską przystało, jednak nie przyniosła bramek, ani nawet klarownych sytuacji. Lekką przewagę w tej części gry mieli gospodarze, a najlepszą okazję do strzelenia gola stworzył Jay Spearing, który huknął z daleka, aczkolwiek piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Tottenhamu.
W drugiej połowie Liverpool starał się atakować, jednak podopieczni Kenny’ego Dalglisha wciąż nie mogli stworzyć dogodnej sytuacji, a ponadto razili nieskutecznością. Z kolei piłkarze z White Hart Lane próbowali grać z kontry, a po jednej z nich Gareth Bale stanął oko w oko z Pepe Reiną, ale strzelił wprost w golkipera gospodarzy. Do końca meczu przeważali piłkarze Liverpoolu, ale nie zdołali zdobyć zwycięskiego gola.
Warto odnotować, że w tym spotkaniu Tottenham poprowadził asystent Harrego Redknappa,Kevin Bond ponieważ menadżer „Kogutów” ze względu na warunki atmosferyczne nie mógł dotrzeć z Londynu, gdzie przebywał na rozprawie sądowej dotyczącej oszustw podatkowych jakich miał się dopuścić.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.