Po emocjach związanych z meczem na Old Trafford, kibice na Wyspach byli świadkami kolejnych niezwykle interesujących spotkań. Everton ograł u siebie Chelsea, natomiast Arsenal rzutem na taśmę pokonał Sunderland.
Thierry Henry i wszystko jasne. Ikona Arsenalu Londyn po raz kolejny udowodniła, że mimo 34 lat na karku, potrafi zdobywać ważne gole.
Do dość niespodziewanego – na pierwszy rzut oka – rozstrzygnięcia doszło na Goodison Park, gdzie miejscowy Everton pokonał Chelsea Londyn 2:0. „The Blues” raz jeszcze potwierdzili, że znajdują się w obecnym sezonie w słabej formie, a ich porażka w Liverpoolu jedynie potwierdziła tę tezę. Podopieczni Andre Villasa-Boasa rozegrali kolejne fatalne zawody i zasłużenie nie wywieźli z twierdzy Evertonu ani jednego punktu. Bramki dla drużyny prowadzonej przez Davida Moyesa strzelali Steven Pienaar i Denis Stracqualursi.
Świadkami bardzo ciekawego starcia byli kibice, którzy dość tłumnie wypełnili Stadion Światła w Sunderlandzie. Miejscowe „Czarne Koty” postawiły piłkarzom Arsenalu Londyn bardzo wysokie warunki, a mecz zakończył się szczęśliwym zwycięstwem gości. Gola dla Sunderlandu strzelił James McClean, a dla Arsenalu trafił Aaron Ramsey. Walijczyk wpisał się na listę strzelców kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisku. W doliczonym czasie gry gola na wagę wygranej strzelił Thierry Henry, który wykorzystał świetne dogranie Andrieja Arszawina i z najbliższej odległości pokonał bramkarza rywali. Pełne 90 minut w barwach „Kanonierów” rozegrał Wojciech Szczęsny, który popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami.
Emocji nie brakowało także na dole tabeli. Walczące o zachowanie ligowego bytu Blackburn Rovers pokonało na Ewood Park Queens Park Rangers 3:2. Losy tego meczu były rozstrzygnięte już po 45 minutach, kiedy podopieczni Steve’a Keana zaaplikowali swoim rywalom trzy gole.
Niezwykle ważne zwycięstwo odniosło Wigan Atheltic. „The Latics” pokonali na wyjeździe Bolton Wanderers 2:1 i przedłużyli swoje szansę na utrzymanie w Premier League.
W starciu dwóch beniaminków, Norwich City pokonało na Liberty Stadium Swansea City 3:2, a w Londynie miejscowe Fulham ograło Stoke City 2:1. Swoją pierwszą bramkę w barwach „The Cottagers” strzelił rosyjski snajper, Pawieł Pogriebniak.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.