Menedżer Manchesteru United Alex Ferguson w nocy z piątku na sobotę trafił do szpitala z powodu krwotoku z nosa. Trener wrócił już jednak do domu i jest z nim wszystko w porządku.
W piątek w Glasgow Ferguson uczestniczył w spotkaniu upamiętniającym 40 rocznicę zdobycia przez Glasgow Rangers Pucharu Zdobywców Pucharów. Podczas uroczystej kolacji Szkot dostał krwotoku z nosa i w efekcie musiał udać się do szpitala.
Po krótkich badaniach 70-latek został zwolniony do domu. – To nie była żadna poważna dolegliwość, trener odpoczywa już w domu i jest z nim wszystko w porządku – wyznał rzecznik prasowy „Czerwonych Diabłów”.