W ostatnim meczu 14. kolejki Premier League Liverpool przegrał na wyjeździe z Fulham 1:0. Gola na wagę zwycięstwa dla stołecznej drużyny strzelił w 85. minucie Clint Dempsey, który wykorzystał fatalny błąd bramkarza „The Reds”, Pepe Reiny.
Spotkanie na Craven Cottage od samego początku było toczone w niezwykle szybkim tempie. Okazji bramowych nie brakowało, a obaj golkiperzy mieli ręce pełne roboty. Decydująca o losach meczu była 72. minuta. Wtedy to za groźny faul z boiska wyrzucony został Jay Spearing, a Livepool ze strony przeważającej, musiał cofnąć się do defensywy.
W 85. minucie na bramkę Liverpoolu strzelił kapitan Fulham, Danny Murphy. Reina nie zdołał jednak skutecznie obronić i „wypluł” piłkę przed siebie. Momentalnie dopadł do niej Dempsey i dał swojej drużynie zwycięstwo.
Warto wspomnieć, że w drugiej połowie sędzia nie uznał prawidłowo zdobytego gola Luisa Suareza.
Z dna tabeli na 8. miejsce. Co zmieniło się w grze Spurs? [WIDEO]
Sześć meczów bez zwycięstwa, a potem trzy wygrane z rzędu. Tottenham się obudził, awansując z dna tabeli na 8. miejsce. Co zmieniło się w grze Spurs? Maciej Sarosiek wskazuje, skąd nastąpił ten zwrot.