Wciąż nie wiadomo, w jakiej dorosłej reprezentacji zagra Ivo Pękalski. – Nie wyobrażam sobie, żeby Ivo zagrał dla Polski – mówi na łamach Super Expressu Patrik Andersson, były piłkarz Barcelony.
– Szwedzkie media domagały się od selekcjonera Erika Hamrena, aby powołał Pękalskiego na mecze eliminacji EURO 2012. Bo inaczej stracicie go na rzecz Polski… – Wiem, jak wiele łączy Pękalskiego z Polską, to ojczyzna jego rodziców. Jednak nie każdy piłkarz, który ma polskich przodków, od razu musi reprezentować Polskę. Poza tym jest takie słowo jak lojalność. Ivo urodził się w Szwecji, tu się wychował, tu ma kolegów. Trudno będzie mu to wszystko zostawić.
– Czyli powinien postawić na Szwecję? – Tak. Nie widzę powodów, aby miał wybrać Polskę. Chyba że rodzice są wielkimi patriotami i narzucą mu, aby grał dla ich ojczyzny. Ale w mojej ocenie taki wybór tylko mu zaszkodzi. Bo to będzie nagła zmiana. Może jednak Ivo przy podjęciu decyzji skusi się perspektywą występu na EURO 2012. A może polska strona już mu to obiecała? Nie wiem.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.