Canarinhos nabierają rozpędu. Po pokonaniu w dobrym stylu Duńczyków, tym razem Brazylijczycy nie zostawili żadnych złudzeń piłkarzom USA. W rozegranym w Landover w stanie Maryland spotkaniu pięciokrotni mistrzowie Świata rozbili rywala aż 4:1.
Mecz od samego początku toczył się pod dyktando Brazylijczyków, którym już w 12. minucie prowadzenie dał Neymar, który wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Onyewu w obrębie „szesnastki”. Na 2:0 podwyższył Thiago Silva, a jeszcze przed przerwą gola kontaktowego zdobył Herculez Gomez.
Amerykanie nie byli jednak w stanie nawiązać równorzędnej walki z Brazylijczykami i w drugiej części spotkania dali sobie wbić kolejne dwie bramki. Podopiecznych Juergena Klinsmanna dobili Marcelo i Alexandre Pato.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.