Ali Gholizadeh podsumowuje Lech – Crvena! „Zbyt łatwo traciliśmy gole”
Ali Gholizadeh wystąpił w pierwszym składzie Lecha Poznań na starcie z Crveną zvezdą Belgrad. Irańczyk po spotkaniu podzielił się swoim spojrzeniem na to spotkanie.
29-letni skrzydłowy przyznał, że Kolejorz zdecydowanie za łatwo dał sobie wbić 3 bramki, a jednocześnie sam nie był w stanie wykorzystać kilku swoich bardzo dogodnych okazji.
Jednocześnie gwiazdor Dumy Wielkopolski zapowiada dalszą walkę o awans do kolejnej rundy eliminacji Champions League i odrobienie strat na wyjeździe w Belgradzie.
– Ogólnie było to naprawdę dobre spotkanie. W pierwszej połowie stworzyliśmy wiele okazji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Myślę jednak, że był to mecz na naprawdę wysokim poziomie, szczególnie w pierwszej części. Musimy jednak grać dalej, nic nie jest jeszcze przesądzone, przed nami kolejne spotkanie.
Zbyt łatwo traciliśmy bramki. Myślę, że to była seria przypadków, zwłaszcza przy okazji gola po rzucie rożnym. Były to indywidualne błędy nas wszystkich. Ale musimy grać dalej, przed nami jeszcze jeden mecz, 90 minut. Jak już powiedziałem, nic nie jest jeszcze przesądzone, czekamy na rewanż. Taki jest futbol – stwierdził Gholizadeh, cytowany przez portal Meczyki.pl
Atakujący mistrzów Ekstraklasy wraca do gry po poważnej kontuzji. We wszystkich rozgrywkach tego sezonu rozegrał 4 spotkania, które przełożyły się na 149 minut spędzonych w grze. Wciąż czeka na swoje pierwsze trafienie lub asystę podczas tej kampanii.
Źródło: Meczyki.pl
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
7 sierpnia, 2025 10:43
Ali Gholizadeh dał siebie wszystko ale było widać że wraca po kontuzji
Wystartował przetarg na prawa do transmisji rozgrywek UEFA!
Rozpoczął się wyścig największych polskich stacji o najważniejsze klubowe rozgrywki piłkarskie w Europie. Nowa umowa będzie obowiązywać od sezonu 27-28.
Dogrywka i nokaut w końcówce. Juventus odpada z Ligi Mistrzów
Juventus był o krok od spektakularnego powrotu, ale ostatecznie pożegnał się z Ligą Mistrzów. Galatasaray obroniło trzybramkową zaliczkę z pierwszego meczu i po emocjonującej dogrywce awansowało dalej.
Ali Gholizadeh dał siebie wszystko ale było widać że wraca po kontuzji